Prokuratorskie szykany wobec Henryka Pająka. (LUBLIN)

  

  

Prokuratura warszawska wszczęła dochodzenie wobec Henryka Pająka, autora szeregu znakomitych książek politycznych. Ale nie one rozsierdziły prokuratorię, tylko licząca sobie ponad pięć lat, cienka w talii książeczka: "Strach być Polakiem".

  

Zarzucono autorowi "nawoływanie do waśni i lżenie mniejszości narodowej" - wiadomo jakiej. W książce tej znajdujemy dziesiątki przykładów straszliwych kłamstw i oszczerstw rzucanych przeciwko Polakom przez najwybitniejszych prominentów państwa Izrael oraz liderów diaspory żydowskiej w USA i Europie. Tym razem czepili się fragmentu rozdziału, którego autorem jest niejaki Kargul, a publikacja ta jest przedrukiem z miesięcznika "Szczerbiec" z 1993 roku.

  

Donos na Pająka wniosł nie byle kto, bo K. Luft - rzecznik prasowy skompromitowanego w oczach Polaków premiera Buzka. To sprawiło, że Prokuratura Warszawa - Śródmiescie dostała niezwykłego wigoru i pośpiechu. Pająk został przesłuchany przez prokuratora Stanisława nomen omen WIEŚNIAKOWSKIEGO. Wygląda na to, ze ani Luft, ani Wieśniakowski nie wiedzieli, że tę ksiazkę i jej autora już trzykrotnie stawiano w stan oskarżenia prokuratorskiego - dwa razy w 1996 roku w Lublinie i po raz trzeci, w Białymstoku. Wszystkie trzy donosy zostały oddalone jako bezzasadne, co dowodzi, że ówczesne prokuratury miały jakąś swobodę w działaniu. Henryk Pająk jest przekonany, że to nie "Strach być Polakiem" jest powodem dochodzenia, tylko jego ostatnia książka: "Jedwabne geszefty" - totalnie przemilczana przez wszystkie media od lewa do prawa.

  

Główny smaczek tego czwartego już oskarzenia, tkwi w skierowaniu Henryka Pająka na ... badania psychiatryczne!. Ale rdzeń tego smaczku, to sama data tych badań - 10 lipca, godzina 11:00 - dokladnie w dniu, kiedy w słynnym juz Jedwabnem miała się odbywać światowa hucpa z okazji odsłonięcia pomnika pomordowanych tam Żydów!. Co więcej - takie samo wezwanie na badania psychiatryczne i w tym samym dniu 10 lipca, otrzymal Leszek Bubel, wydawca dwutygodnika "Tylko Polska", ktory, za zgodą Henryka Pająka jednorazowo wydal dodruk jego książki "Strach być Polakiem". W lokalu redakcji dokonano rewizji prokuratorsko - policyjnej i "aresztowano" tam 168 egzemplarzy tej książki. Leszek Bubel był też osobiście bardzo zaangażowany w obronę mieszkańców Jedwabnego, w tym celu jeździł tam wiele razy. Należało więc zadrwic z obu - z Pająka i wydawcy "Tylko Polska".

  

Henryk Pająk nie pojechał na badania, odbierając to jako jawną szykanę, mającą uczynić z niego człowieka niezrównoważonego, albo wręcz niepoczytalnego. Samo orzeczenie lekarskie nie miałoby większego znaczenia - wystarczy - że pisarz został skierowany na badania psychiatryczne.

  

Bój z Pająkiem i jego twórczością w toku. W prokuraturze lubelskiej mówi się "w kuluarach", że jest przygotowywane przeciwko niemu poważniejsze oskarżenie - zdrada tajemnicy państwowej!. W centrum tej afery jest postać premiera Buzka - tak przynajmniej podejrzewa sam autor.

  

  

Liga Polskich Rodzin w Kanadzie - Wieslaw Żuk.