WYWIAD
z generałem Hameedem Gul'em
Emerytowany generał pakistański o bliskich związkach z Osamą bin Ladenem uważa, ze atak terrorystyczny z 11 września w Nowym Jorku i Waszyngtonie był dziełem zdrajców z Sił Powietrznych USA pracujących wspólnie z Izraelitami. Generał Hameed Gul szefował pakistańskim służbom wywiadowczym Inter Services Intelligence podczas wojny wyzwoleńczej Afganistanu spod okupacji sowieckiej. Gul pełni rolę doradcy w sprawach pakistańskich partii i ekstremistycznych organizacji religijnych. Gen. Gul uważa, że bin Laden nie ma nic wspólnego z terrorystycznym atakiem na Amerykę, uważając, że była to robota Mossadu - izraelskich służb wywiadowczych - taką samą wersję podają wszystkie niemal islamskie agencje religijne, z którymi zgadza się opinia publiczna wszystkich krajów arabskich. Poniżej tekst wywiadu, jakiego udzielił gen. Gul Arnaudowi deBorchgrave, związanemu z United Press International.
Od redakcji. Trudno nam zajmować jakieś konkretne stanowisko w sprawie poniższych rewelacji generała Gul'a. Uważamy jednak, że powinniśmy przedstawiać obecną sytuację możliwie jak najszerzej i z różnych punktów widzenia.
United Press International
26 września, 2001
RAWALPINDI, Pakistan
De Borchgrave: Kto zatem spowodował Czarny 11 Września?
Gen. Gul: Mossad i jego współpracownicy.
USA wydaje rocznie na swoje agencje wywiadowcze, a ma ich aż jedenaście, 40 miliardów dolarów. To daje 400 miliardów dolarów tylko w ciągu ostatnich 10 lat. I administracja Busha została zaskoczona przeprowadzona akcja? Nie - w takie coś nie uwierzę!
W ciągu dziesięciu zaledwie minut zanim w drugą wieżę WTC uderzył drugi samolot, CNN już ogłosiło, że dokonał tego Osama bin Laden. To był doskonale i z premedytacją zaplanowany - przez rzeczywistych zbrodniarzy - kawał dobrej dezinformacyjnej roboty. To obliczone było na natychmiastowe spowodowanie odpowiedniego stanu świadomości i wprowadzenie opinii publicznej w trans, który miał na celu - nawet u ludzi inteligentnych - zakłócić i spowodować niezdolność do samodzielnego myślenia.
Q. Znaczy, pan już jest przekonany, że nie zrobił tego bin Laden?
G. Ja znam zarówno bin Ladena, jak i jego współpracowników. Przebywałem z nimi tutaj, w Europie i na Bliskim Wschodzie. To ludzie z wysokimi stopniami naukowymi najlepszych zachodnich uniwersytetów, nadprzeciętnie inteligentni, mówiący doskonałym angielskim.
Ci ludzie odkryli na nowo Islam i jego wartości. Wielu z nich pochodzi z krajów Zatoki Perskiej, które rządzone są przez feudalne rodziny królewskie, wobec których mieszkańcy pałają stale rosnącą nienawiścią. Znienawidzeni za to co robią ze Świętym Prawem Islamskim, za to, że przepuszczają niewyobrażalne ilości pieniędzy na zaspokojenie swoich perwersyjnych zachcianek, za to, że latają wielkimi odrzutowcami zamienionymi w pałace i żeglują bez końca po Morzu Śródziemnym w luksusowych jachtach.
Najlepsi ludzie Osama bin Ladena rekrutują się z tych właśnie krajów feudalnych, które znajdują się pod szczególną opieką USA - kiedy miliony ich mieszkańców cierpią niewyobrażalną biedę i sponiewieranie ludzkiej godności.
Właśnie wróciłem z klasztoru chrześcijańskiego z Murree - 60 mil stąd, gdzie moja córeczka uczęszcza do chrześcijańskiej szkoły. Te dziewczynki powiedziały mi, że uważają Osama bin Ladena za swojego bohatera(!). Popierający Osama bin Ladena utożsamiają się z Mudżahedinami - bojownikami o wolność - gdziekolwiek walczą oni w obronie Islamu i jego podstawowych fundamentalnych wartości.
Q; Ale co powoduje, że pan myśli , że to nie bin Laden stoi za atakiem?
G. Niech pan pomyśli trzeźwo…z jaskini w górach, lub chłopskiego szałasu? Bądźmy poważni! Osama jest inspiracją i natchnieniem dla milionów, za jego postawę w obronie Islamu i przeciwko amerykańskiemu i izraelskiemu imperializmowi. On nie ma żadnych możliwości do przeprowadzenia tak skomplikowanej logistycznie operacji militarnej.
Q. Dlaczego Mossad?
G. Mossad i jego amerykańscy współpracownicy to oczywista zbrodnicza banda. Kto z tego ma same korzyści?
Atak przeciwko wieżom WTC rozpoczął się o 8:45, cztery samoloty zostały porwane i skierowane na cele, a żaden z kierujących ruchem powietrznym nie podniósł alarmu? Ani jeden myśliwiec US Air Force nie przejął żadnego z samolotów do godz. 10 rano? To uderzające, zakrawa na jakiś mały pucz w Siłach Powietrznych USA, być może jakaś rebelia przeciwko Pentagonowi? Radary doznają zakłóceń, komunikacja zawodzi. Nie działa IFF (friend or foe identification).
W Pakistanie, jeśli nie ma odpowiedzi na IFF, myśliwiec natychmiast przejmuje samolot i jak coś wygląda podejrzanie zestrzeliwuje go bez żadnych dalszych pytań.
To zakrawa na doskonale przygotowaną robotę wewnętrzną.
Bush był tak przestraszony, że szukał schronienia w przeciwatomowym bunkrze. Czyli oczywiście bał się i spodziewał sytuacji nuklearnej.
Zatem, kto to mógł być?
Czy zostanie to wyciszone w śledztwie, jak zrobiła to Komisja Śledcza Warrena w sprawie zabójstwa Kennedy'ego?
Q: Wie pan, w tym momencie ktoś może zapytać, co pan tu smaży? Jaki interes miałby Izrael w takiej monstrualnej konspiracji, w którą oczywiście i tak nikt nie uwierzy za wyjątkiem islamskich ekstremistów, którzy i tak i tak chcą dokonać dezinformacji, aby odwrócić uwagę od prawdziwych przestępców?
G.: Żydzi nigdy nie zaakceptowali Busha 41-szego (George H.W.Bush był 41prezydentem) ani 43-go, czyli jego syna George W. Busha. Jak pan wie, zrobili wszystko, aby Bush senior nie został wybrany na drugą kadencję. Jego presja “ziemia za pokój” w Palestynie bardzo nie pasowała Izraelowi.
Są oni również przeciwko młodemu Bushowi, ponieważ wiedzą, że jest on blisko związany z grupami interesu z Zatoki Perskiej. Stary Bush i Jim Baker zebrali ponad 150 mln dolarów na jego kampanie właśnie w tych kręgach. Bush 41 i Baker - już jako prywatne osoby - prowadzą dużą robotę, aby poprawić stosunki z Arabią Saudyjską i Iranem. Wiem o tym z najpewniejszych źródeł w obydwóch tych krajach.
Najlepiej było widać, jak Izrael bał się elekcji Busha, niech świadczy to - jak skamieniało z przerażenia amerykańskie Żydostwo, kiedy Bush sprzątnął im sprzed nosa elekcję na Florydzie.
Przecież wpakowali tak ogromne pieniądze w Ala Gore’a!
Teraz Izrael ofiaruje swoim imperialistycznym opiekunom nową sposobność zamiany katastrofy w militarystyczną i ekonomiczną agendę popychającą do przodu interesy i plany globalnego kapitalizmu. I kiedy Collin Powell jest bardzo ostrożny, inni pchają do konfrontacji, pragnąc naprawić swą porażkę za jaka uważają niewyeliminowanie do końca Sadama Huseina w Wojnie w Zatoce 10 lat temu. Agenda globalna pozostaje niezmienna!
Ponadto Izrael zdaje sobie dokładnie sprawę, że jego trwanie będzie raczej krótkie, bo nic nie zmieni trendów demograficznych. Państwo powstałe w terrorze, terroryzując Palestyńczyków, zmusiło ich do ucieczki do obozów dla uchodźców, gdzie do dzisiaj wegetują - teraz boi się możliwości nuklearnych Pakistanu.
Izrael zatem podarował teraz rodzinie Bushów możliwość zaciśnięcia imperialnych kleszczy na krajach Zatoki Perskiej i kontroli nad regionem Morza Kaspijskiego, wprowadzając obecność militarną Ameryki w rejon Azji Centralnej.
Bush, wygodnie dla siebie (albo przeoczył, albo mu nie powiedzieli) pomija fakt, że wszyscy islamscy fundamentaliści dostali ostatnoi ogromne zastrzyki wszelkiego rodzaju pomocy, jako dzieło CIA, która to używała ich w rożnych ciemnych operacjach.
Ja sam byłem zaangażowany w operację usunięcia Sowietów z Afganistanu. Bush był wiceprezydentem przez ten cały czas, a przed tym, zanim został wybrany prezydentem 20 stycznia 1989 roku, zwołał spotkanie wszystkich agencji wywiadowczych i wydal rozkaz - miedzy innymi - aby podciąć skrzydła ISI (Pakistańskiej Służbie Wywiadowczej), która koordynowała całą operacje w Afganistanie. Wiem o tym z pierwszej ręki, gdyż to ja byłem właśnie dyrektorem generalnym ISI (DGSIS).
Q: Zatem jak pan odczytuje strategie USA w Pakistanie?
G. Destabilizacja Pakistanu jest główną częścią planu USA, ponieważ Pakistan jest muzułmańskim państwem nuklearnym. USA próbuje odizolować Pakistan od Chin, jako część ich polityki izolacji Pakistanu. Prezydent Nixon w swojej książce “Prawdziwa Wojna” powiedział, że Chiny będą supermocarstwem 21 wieku. USA również tworzy na gwałt nieprzyjaźń pomiędzy Afganistanem, a Pakistanem, dwoma krajami muzułmańskimi, aby odwrócić percepcję, że świat Islamu ma swoją bron nuklearną.
Bush 43 niestety zdaje się nie postrzegać, że jest manipulowany przez ludzi, którzy rozumieją geopolitykę. On nie przewodzi - on jest prowadzony. Wszystko co może, to myśleć w kategoriach kulturowych hasła “Poszukiwany żywy lub martwy”, czyli w kulturze, jaką stworzył Hollywood, aby według tych kategorii myślały amerykańskie masy i w ten sposób reagowały.
Przez cały rok słyszeliśmy, że zapasy amerykańskiego sektora militarnego zmalały gwałtownie i że Pentagon nie ma wystarczających środków ani na prowadzenie swoich zadań, ani na modernizację godną 21 wieku. I nagle Pentagon może mięć wszystko o co poprosi - bez żadnej opozycji ze strony Partii Demokratycznej. Co za wygoda! Nawet tak hołubione wolności obywatelskie mogą być bezkarnie ograniczone, aby zabezpieczyć bezkarną ekspansję hegemonistycznego, międzynarodowego kapitalizmu. Teraz można złamać antyglobalistyczne protesty.
Bush 43 naśladuje dokładnie Busha 41. Irak dał się wpuścić w pułapkę Kuwejtu - kiedy USA powiedziały Sadamowi, że nie interesują go arabskie kłótnie. Dwa dni po tym wkroczył on do Kuwejtu, który i tak jest prowincja Iraku, a stał się tylko państwem dzięki fanaberii przewrotnego Albionu. Roosvelt podłożył przynętę Japonii w Pearl Harbor, która to posłużyła jako świetny pretekst do przystąpienia do II Wojny Światowej.
A teraz Izrael daje USA nowy pretekst do dalszej ekspansji w nowym regionie, który odegra krytyczną rolę w najbliższych 25 latach - Basen Morza Kaspijskiego.
Q: Czy był pan fundamentalistą w czasie wojny z Sowietami w Afganistanie, kiedy współpracował pan blisko z CIA?
G. Nie takim, jakim jestem dzisiaj.
Q: Co zwróciło pana przeciw Ameryce?
G: Zdrada, złamane obietnice, i to, co zrobiono z moją wojskową karierą.
Q: A co to takiego?
G: Prezydent Ishaq Khan, który zastąpił Zia ul-Haq’a, którego samolot "wybuchł" w powietrzu, chciał mianować mnie szefem sztabu - najwyższa pozycja w armii pakistańskiej. USA, które w owym czasie podcinały skrzydła ISI, zablokowały moja nominacje na szefa sztabu. Zostałem mianowany dowódcą Korpusu.
Jako dyrektor ISI trzymałem wszystkich Mudżahedinów w garści. Wszyscy byliśmy proamerykańscy. Ale wtedy Ameryka nas spławiła i wszystko rozsypało się w kawałki, włącznie z Afganistanem. Nawet w najlepszych demokracjach zbierana koalicja nie zdaje egzaminu. Zatem w takiej sytuacji w Afganistanie mieliśmy w Kabulu siedmiu pajaców, którzy mieli tylko jedno na myśli - zdobyć władzę. Strzelanina zaczęła się szybko, co doprowadziło do powstania Talibów, uczniów autentycznych Mudżahedinów, którzy postanowili z tym bajzlem skończyć.
Q: Co stało się z 1000 rakiet Stinger, które były na waszym wyposażeniu, dostarczone przez prezydenta Regana na przełomie 1986-87 roku, które to wymiotły Sowietów z powietrza?
G: Kiedy Sowieci się wycofali, Amerykanie przeznaczyli 67 mln na ich wykupienie. To tylko podniosło cenę na czarnym rynku za jednego Stingera z 100.000 do 300 000$. Talibowie maja jeszcze 250 na wypadek sytuacji takiej, jaka właśnie się rozwija dzisiaj.
Q: Czy USA jest waszym nowym wrogiem?
G: Czy narodowy interes USA koliduje ze światem Islamu? USA potrzebuje ropy, tak jak i jego sojusznicy z Europy. W Ameryce żyje pomiędzy 8 do 9 mln muzułmanów i ich liczba gwałtownie rośnie. Takie same liczby odnoszą się do Europy. Odstawiając Izrael, jesteśmy naturalnym sojusznikiem Ameryki.
Prof. Sam Huntington w swojej ksiazce "Zderzenie cywilizacji" postawił Konfucjusza i Judeo - Chrześcijaństwo w jednym narożniku, a nas w drugim… jego recepta jest fałszywa, ale mimo to została przyjęta przez Busha 43, który ma już 60 państw na swojej liście. Ta diaboliczna szkoła stara się uruchomić Wielka Krucjatę przeciwko Islamowi. Muzułmanie doskonale znają znaczenie określenia używanego przez Busha.
My chcemy spotkania, nie zderzenia! Znaleźliśmy się na krawędzi katastrofy. Najwyższy czas cofnąć się jak najszybciej i uspokoić, zanim wysadzimy się nawzajem w paskudnym wybuchu. Celem Islamu jest służba ludzkości. Najwyższy czas, aby trzeźwo myślący ludzie dogadali się nawzajem.
Q: Ale przecież wy jesteście przeciwko demokracji, jak można się dogadać?
G: Demokracja nie działa! Politycy cały czas myślą o następnej elekcji, a nie o dobrze publicznym, co oznacza w najlepszym przypadku zaciemnianie prawdy i ukrywanie jej przed swoimi wyborcami. Ich oświadczenia nasycone są kłamstwami, którymi karmią wyborców prowadząc ich do wiary w bzdury.
Koran powiada: nazywaj łopatę łopatą. Istnieje Prawo Boże, które jasno oddziela dobro od zła. Nie ma wyjątku typu “ mój kraj - racja, czy nie” w Prawie Bożym. Wola Boża jest najważniejsza! Każdy kto podlega Stwórcy musi podporządkować się podstawowym, fundamentalnym wartościom.
Q Co za system pan proponuje?
G: Świat potrzebuje na gwałt nowego, postmodernistycznego systemu. W chwili obecnej państwa narodowe z całodobową telewizją satelitarną nawołują ludzi do naśladowania Ameryki i amerykańskiego stylu życia. Co matematycznie jest niemożliwością. Wy macie zaledwie 4% populacji świata, a zużywacie 32 % światowych zapasów bogactw naturalnych.
Stwórca poprzez Proroka Mahometa powiedział - równy podział. Kapitalizm jest zaprzeczeniem Woli Bożej. Wiedzie do imperializmu i nierówności.
Q: Jak ten postmodernistyczny system powinien wyglądać?
G: Wioska globalna pod Prawem Boskim, lub będziemy mieli krwawą globalną łaźnię, zanim dobro nie zwycięży zła. Islam uznaje wszystkie główne religie. A to, co zostało przekazane nam 1400 lat temu było naturalną ewolucją z Judaizmu do Chrześcijaństwa. Ostatnie kazanie Proroka było uniwersalnym dokumentem praw ludzkich, którego nic nie zmieniło, ani nie
wyprzedziło od tamtych czasów, włączając w to Deklaracje Niepodległości USA i Kartę Praw uniwersalnych ONZ-u. Jeśli porównacie prawdziwie cywilne prawa ludzkie z prawdziwymi wartościami islamskimi, nie macie żadnej różnicy. Zatem widać, jak Prawo Boże było i jest prawem o wiele doskonalszym niż prawo ludzkie. Islam jest egalitarny, tolerancyjny i postępowy. To jest fala przyszłości…
Q: Marksizm również wierzył w upadek państw narodowych.
G: Socjalizm się wykoleił, kiedy został przyjęty przez imperialistyczny Związek Sowiecki. Islam wierzy w dynamizm. Chrześcijaństwo opowiada się za statycznym statyzmem. Papież w swoim przemówieniu ujawnił swoje dogmatyczne przywiązanie do status quo. Dlaczego tak wielu czarnych Amerykanów przyjmuje Islam? Ponieważ poszukują równości, jakiej nie mogą znaleźć w kapitalizmie. Allach nie ma płci, nie jest męskim, ani żeńskim. Islam nie ma podatków pośrednich w pozbawionej zysku ekonomii. Lichwa jest żydowskim wymysłem.
Q; Czy Iran jest pańskim modelem?
G: Nie ma dziś ani jednego naprawdę muzułmańskiego państwa na świecie. Iran ruszył w tym kierunku w 1979 roku podczas rewolucji, ale naprawdę nie wiem - czy to jest właściwy kierunek…
Q: A Talibowie?
G: Oni reprezentują czysty Islam - jak na razie. To czysta karta. I oni poruszali się we właściwym kierunku, do tego kryzysu, jaki wysmażyło im USA. Do 11 września doskonalili prawo i porządek nie posiadając formalnych sil policyjnych, tylko mieli policjantów ruchu drogowego z krótką bronią.
Dziś - w ciągu dwóch tygodni maja pod bronią 300 000 ochotników gotowych walczyć z brytyjskimi i amerykańskimi najeźdźcami, kiedy tylko się pojawią.
Q: jaka jest pańska reakcja na zadania USA w stosunku do Pakistanu?
G: Jeżeli Pakistan da Amerykanom bazy dojdzie do narodowego powstania. A jeśli USA zakatuje Afganistan, zostanie ogłoszona fatwa i nastąpi ogłoszenie jihadu. Wszystkie granice znikną i będziemy mieli islamskie powstanie przeciwko izraelskiemu i amerykańskiemu imperializmowi. Pakistan znajdzie się w ogniu. Jedyna nadzieja, że znajdzie się kilka chłodniejszych głów w Waszyngtonie.
Q: A co z innymi zadaniami USA?
G: Prawa do przestrzeni powietrznej są bez znaczenia, USA naruszają je każdego dnia w całym świecie. Co do współpracy z ISI, bądźmy poważni, przecież nie jesteście w stanie złapać swoich własnych terrorystów. A co ISI wam da, będzie miało marginalne znaczenie.
Q; Prezydent Pervez Musharraf obiecał pełną pomoc USA.
G: To mój uczeń z armii. To bardzo dobry człowiek, ale nie rozumie Islamu. Armia nigdy nie będzie walczyć z masami. Jeżeli zostaną zmuszeni do działania Musharraf raczej powie “nie” Amerykanom, niż zwróci się przeciw swoim ludziom. On nie ma tylko kilku ludzi przeciwko sobie. Wg. jego własnych słów 10 do 15 % populacji, czyli ok. 10 mln ludzi jest gotowych walczyć. Mogą zamknąć port Karachi, a kraj nie może oddychać pozbawiony płuc.
Q; Wracając do Osama bin Ladena: kto był za atakami na ambasady w Kenii i Tanzanii?
G: Mossad jest bardzo mocno osadzony w tych obydwóch krajach. Pamiętacie operacje uwolnienia zakładników w Entebbe (Uganda?). Zarówno Kenia, jak i Tanzania były częścią ich logistycznego ogona. Tzw. współpracownik Osama bin Ladena był aresztowany na lotnisku w Karachi. Stało się to 8 sierpnia 1999 roku, a już 10 tego mały, wygolony mężczyzna pojawił się na lotnisku Karachi pokazując paszport brodatego mężczyzny. To nie wasz paszport - powiedziano mu - wiec ten natychmiast chciał przekupić urzędnika ofiarując mu 200 rupii. Pocieszna cena zważając na okoliczności. Urzędnik odmówił i facet w rękach służb zaczął natychmiast śpiewać. Czyż to nie śmieszne?
Osama przysiągł mi na Kran, ze to nie on i ja mu wierze. Wierni muzułmanie nie mordują niewinnych cywilów, w tym wielu muzułmanów. Paszport musiał być ukradziony, kiedy chłop zasnął w samolocie i to wskazuje na Mossad. Przez 10 lat Mudżahedinowie walczyli ze Związkiem Sowieckim i ani jedna ambasada nie wyleciała w powietrze, nigdzie na świecie.
Q. A co, jeśli bin Laden kłamał - czy to nie jest możliwe?
G; Jeżeli Talibowie dostaną dowód jego winy, ja osobiście chciałbym go widzieć przed sądem, przed uczciwymi sędziami. Talibowie nie będą protestować, jeśli zajmie się tym jakiś międzynarodowy sad islamski, nawet w Hadze. Oni dokonają ekstradycji Osama do Holandii…
Tlum: RomanK