Czy Unia Europejska jest państwem szatana?

(por. Mt 4:1-25)

 

 

                Agitatorzy pragnący wciągnąć Polaków w objęcia UE postępują podobnie jak szatan kuszący Chrystusa. Najpierw z Polaków czyni się nędzarzy, pozbawia się ich narodowego majątku i pracy, doprowadza do upadku polskie rolnictwo, aby Polacy nie mieli środków do życia, a potem obiecuje się poprawę ich sytuacji materialnej mamiąc iluzorycznymi dopłatami unijnymi. Pamiętajmy, że dający nie czyni tego bezinteresownie. 

 

Widzę tu analogię do ewangelicznego kuszenia Chrystusa przez szatana: "Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem. (1-3)

 

Czy odpowiemy tak jak Chrystus: "Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych."(4)
Czy Unia Europejska szanuje Słowo Boże wprowadzając eutanazję, małżeństwa homoseksualistów itp., które to "zdobycze cywilizacyjne" zamierza wprowadzić SLD zaraz po udanym (dla szatana) referendum prounijnym, aby dostosować się do wymagań unijnych?

 

Pełni pychy zwolennicy Unii liczą na sławę i ciepłe posady unijne, jednocześnie liczą na swoje bezpieczeństwo postępując za wskazaniem szatana: "Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień."(5-6). 

 

Czy wolno nam "rzucać się w dół" - przepaść, wierząc w szatańskie obietnice, wszak prawo unijne nie przewiduje wyjścia z tego następnego po ZSRR raju, dla którego też ponoć nie było alternatywy? Czy odpowiemy tak jak Jezus, któremu jako Bogu na pewno nic by się nie stało? "Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego."(7)

 

Czy ulegniemy tej pokusie pychy w tej próbie?

 

Żądni władzy euroentuzjaści oddają pokłon komisarzom unijnym i ulegają ich dyktatowi licząc na wysokie stanowiska w unijnej biurokracji: "Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon."(8-9)
Czy stać nas będzie na odpowiedź Chrystusa: "Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz."

 

Czy urzeczywistnimy słowa Pana: "Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu."(11)
Może po ostatnich ćwierćpropozycjach unijnych dla ćwierćgłówków wreszcie przejrzymy na oczy: "Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło wzeszło."(16)

 

Czy wkrótce spełni się proroctwo: "Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie"(17)? Czy pójdziemy za Chrystusem jak bracia Szymon i Andrzej oraz Jakub i Jan? (por. 18-21) Czy pozwolimy, aby prowadził nas Chrystus "głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu".(23) i uzdrawiał "wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, opętanych, epileptyków i paralityków" i czy umożliwimy by "szły za Nim liczne tłumy(25)."?

 

Czy w kontekście tej ewangelii Chrystus odpowiedziałby dziś: "Wszelkie lęki są o tyle nieuzasadnione, że nawet gdyby Europa była szatańska, to trzeba w niej być, aby ją zmienić od wewnątrz" (Ks. Bp. Pieronek KAI 13.02.2002)

 

 

Po wysłuchaniu niedzielnej ewangelii podzielił się swą refleksją: 

 

Andrzej Szewczyk