Filip Sakowicz
Kampania na spokojnie
Czas na zapoznanie się z kandydatami minął, teraz należy dokonać wyboru, mam nadzieję świadomego.
Podczas kampanii wyborczej jaką prowadziłem w powiecie pruszkowskim poza rozdawaniem ulotek i tradycyjnym plakatowaniem postanowiłem spędzić więcej czasu z poszczególnym rozmówcą, ot choćby z ciekawości ich opinii na różnie tematy.
Doświadczenie było generalnie bardzo przyjemne, lecz zdarzały się zapytania "ile pan zapłacić", "co pan sprzedajesz" itp. Częściej jednak spotykałem się ze zniechęceniem, wręcz jawnym stwierdzeniem "do wyborów nie idę", "nie będę głosował", "to wszystko oszuści i złodzieje".
Wówczas odpowiadałem, że pomimo pozostania w domu i pozornym nieangażowaniu się przyczyniamy się jednak do wyboru - w tym przypadku do wyboru tego który ostatecznie zwycięży, a dodatkowo nie będziemy mieli moralnego prawa krytykowania jego ewentualnych błędów.
Przyznam, że taki argument powodował chwilę zastanowienia u większości moich rozmówców i odniosłem wrażenie, że może zaowocować na moją - Ligi Polskich Rodzin korzyść przy urnach wyborczych. Otóż, ludzie są wyraźnie zmęczeni agresywną kampanią wyborczą i lubią jeśli się im poświęci chwilę czasu, porozmawia i wytłumaczy jedno czy kilka swoich postulatów wyborczych, co na niższych szczeblach samorządu jest jeszcze możliwe.
Pierwszą myślą, która znajduje się na mojej ulotce jest: "Nawet jeśli ty się nie interesujesz polityką, to ona zawsze interesuje się tobą", to zawsze pobudzało dyskusję. Następny, który szczególnie przypadł do gustu moim słuchaczom to "Niedziela to stare polskie słowo - nie działaj - zatrzymaj się więc i spędź czas z rodziną, ale nie "hipermarkecie", oczywiście najwięcej było rozmów o Unii, ale o tym to już innym razem...
Mam nadzieję, że nie pomyliłem się w ocenach nastrojów elektoratu, bo już wkrótce zostanę rozliczony ze swojej kampanii.
Pozdrawiam serdecznie
Filip Sakowicz - www.filipsakowicz.lpr.pl
Kandydat LPR do powiatu (Pruszków) z listy nr 12 pozycja nr 1 - okręg nr 3 Nadarzyn - Michałowice