Iwo Cyprian Pogonowski

 

"Ameryka oszalała"

twierdzi John le Carre.

 

"Plan izraelskiego Mossadu żeby zabić George'a Busha Sr"
pisze Victor Ostrovsky

 

 

 

               Teraz, w przededniu inwazji na Irak, w radiu w USA podają informacje o planach okupacyjnych. Otóż amerykański rząd okupacyjny ma już program postawienia pod sąd Saddama Husseina i jego administracji. W kompetencji sądu przewidziane są wyroki śmierci. Mniej niebezpieczni obywatele Iraku będą kierowani do przeszkoleniowych obozów koncentracyjnych. Pozostali gotowi przyjąć nowy ład będą wypełniać rozkazy amerykańskich władz okupacyjnych. W obliczu tego rodzaju planów warto przytoczyć trochę krytycznych opinii. 

 

W artykule ogłoszonym na Internecie, Timesonline 15 stycznia, 2003, później opublikowany  26 stycznia w londyńskim Times John le Carre pisze, że w obecnej chwili, Ameryka przeżywa jedną z najgorszych fal szaleństwa - gorszego niż McCarthyizm, czy też inwazja na Kubę w Zatoce Świń - a na długą metę prawdopodobnie bardziej katastrofalnego dla USA niż była wojna w Wietnamie. Uważa on, że jednoczesna globalna walka z terrorem al-Kaidy i podbój terytorialny Iraku wykluczają się wzajemnie i wiodą do katastrofy.

 

Teraz przeraża tego znawcę służb specjalnych brak wolnej dyskusji na temat wojny z Irakiem - wojny od dawna planowanej, według niego, przez naftowe lobby w porozumieniu z kontrolującą prasę amerykańską ekstremistyczną żydowską grupą nacisku. Le Carre szczególnie interesuje się motywem zysku amerykańskich firm naftowych. 

 

Plany grabieży irackich pól naftowych były przygotowane według niego o wiele lat wcześniej, niż napad ludzi Osamy bin Ladena na World Trade Center w Nowym Yorku - napad ten jednak umożliwił tę grabież.  Le Carre uważa, że Bush może teraz jechać na obecnej fali nastrojów patriotycznych zamiast bronić swego słabego zwycięstwa w wyborach prezydenckich, załatwiać sprawy gigantycznych malwersacji kompanii handlowych, bronić otwarcie interesów najbogatszych Amerykanów i wyrażać swoją pogardę dla nędzy na świecie, wymogów środowiska, oraz swych jednostronnych łamań traktatów międzynarodowych. Wszystkie wcześniejsze trudności Busha znikły z powodu ataku na Nowy Jork.

 

John le Carre uważa za jedno z najbardziej perfidnych oszustw w historii przeniesienie przez rząd Busha winy za tragedię World Trade Center z Osamy bin Ladena na Saddama Husseina. Bush nadal ma wysoki procent poparcia wśród ludności USA. Ludność ta jest arogancko onieśmielana taktyką propagandy wojny z terrorem i jednoczenie trzymana w stanie ignorancji. Właśnie ta ignorancja może dać Bushowi szanse wygrania następnych wyborów prezydenckich w USA.

 

W rzeczywistości Bagdad nie zagraża ani swoim sąsiadom, ani Stanom Zjednoczonym, ani Wielkiej Brytanii. Mimo tego jest celem ataków, ponieważ ma na swoim terenie bogate pola naftowe. Gdyby nie te pola, które mogą być zagrabione przez USA i Izrael, Saddam Hussein mógłby spokojnie stosować tortury i inne okrutne metody rządzenia tak, jak to czynią Arabia Saudyjska, Pakistan, Turcja, Syria czy Egipt. 

 

Le Carre uważa, że sprawa tyrańskich rządów nie odgrywa roli w obecnym wojskowym lub terrorystycznym zagrożeniu Ameryki czy Izraela. Po prostu chodzi o wzrost amerykańskiego potencjału ekonomicznego i zdobycie irackich pól naftowych. Poza tym Ameryka chce, według le Carre, zademonstrować światu swoją siłę militarną - zwłaszcza Rosji, Chinom i ich "zwariowanemu" podopiecznemu - Korei Północnej. Chodzi o to, żeby pokazać światu kto rządzi Ameryką i kto jest rządzony przez Amerykę.

 

Jako Brytyjczyk, Le Carre wyraźnie wstydzi się postępowania Tony Blair'a. Mówi on, że w imię specjalnie bliskich stosunków Anglii ze Stanami "Blair wsiadł na amerykańskiego tygrysa w nadziei, że nim pokieruje w stronę pokoju." Zamiast tego dał on Ameryce polityczne poparcie Wielkiej Brytanii i swoje własne zręczne przemówienia - niestety amerykański tygrys wpędził go w ślepą uliczkę, z której Blair nie może wyjść. Le Carre pisze ze jest mu przykro że żaden z przywódców parlamentarnych w Londynie nie potrafił zaoponować tej grze, i zamiast uczciwych opinii kłamią oni obywatelom angielskim, tracą zaufanie i przyczyniają do cynicznej postawy swego narodu. Wyborcy wruszają ramionami,  patrzą w inną stronę i nie reagują na kłamstwa polityków. Przy tej okazji le Carre nazywa Busha kowbojem. Pisze, że chciałby, aby ten kowboj zmienił postawę w ostatniej chwili pod presja ONZ-tu i opinii światowej, i włożył swój nabity, ale nie wystrzelony pistolet do kabury. Wtedy jednak, obawia się le Carre, Bush ryzykuje kompromitację wobec swych wyborców i zniszczenie szans na drugą kadencję prezydencką.

 

Uzasadniając podwyżkę budżetu wojskowego USA o dodatkowe sto tysięcy milionów dolarów na wojnę z Irakiem, Bush powiedział miedzy innymi, że Saddam Hussein próbował zabić jego tatusia (Daddy), według niesprawdzonych przypuszczeń wywiadu amerykańskiego. Zupełnie inną wersję tej sprawy podaje Victor Ostrovsky, były agent Mossadu (wywiadu izraelskiego) w ksiazce "Other Side of Deception" ("Obnażenie Fałszerstwa"). Napisał on w swojej książce, że ojciec obecnego prezydenta Busha dał ważne przyzeczenie pokoju w Palestynie państwom arabskim, w celu zdobycia ich poparcia w kampanii "Desert Storm" przed dziesieciu laty. Bush Sr. pozyskal tymi obietnicami udział państw arabskich w kampanii przeciw Irakowi. Miała to być reakcja na najazd Iraku na Kuweit. Obietnica Busha Sr. ustabilizowania przez USA Bliskiego Wschodu i doprowadzenia do sprawiedliwego ukladu miedzy Izraelem i Palestynczykami była nie do przyjęcia dla ekstremistow izraelskich. 

 

Według Ostrovskiego, izraelski rząd premiera Shamira poczuł się tymi obietnicami pokoju zagrożony, zwłaszcza, że Bush Sr. zagroził odmową amerykańskich gwarancji dla Izraela w wysokości dziesięciu tysięcy milionów dolarów, jeżeli Izrael nie wycofa swych osadników z terenów na zewnątrz granic z 1967 roku. Wobec tego, pisze Ostrovsky, zapadła decyzja rządu izraelskiego, żeby zabić prezydenta Bush Sr. w Madrycie, w październiku 1991 roku, raczej niż dopuścić do amerykańskiego układu z Arabami i likwidacji nielegalnych osiedli. Wtedy powstał plan Mossadu żeby zabić George'a Busha Sr. Opór wewnętrzny w Mosadzie spowodował  jednak przesłanie Amerykanom na czas ostrzeżenia o planowanym zamachu na prezydenta USA. Zrobiono to za pomocą kontaktu z Ostrovskim, który przez członka kongresu amerykańskiego McClosky'ego ostrzegł Biały Dom o planowanym w Madrycie zamachu we środę 30tego października 1991 roku.  Mossad dowiedział się o ostrzeżeniu i odłożył zamach na później, ale zamach na Busha Sr. nadal miął być wykonany. Ostrovsky twierdzi ze samochód naładowany materiałami wybuchowymi znaleziony w Kuwecie podczas wizyty Busha Sr. w 1993 roku nie był przygotowany przez ludzi Huseina ale przez Mossad. Tak wiec według Ostrovskiego za ten zamach na życie byłego prezydenta Busha Sr. odpowiedzialny jest Izrael a nie Irak i Saddam Husein.

 

Wedlug le Caree najbardziej obrzydliwe w przygotowaniu kampanii pzreciw Irakowi jest aspekt religijny tej sprawy i wlaczanie w nia religijnych sekt "na nowo urodzonych" Chrzescian-sjonistow z ich wiara ze obecne panstwo Israel jest kluczem do powrotu Jezusa na ziemie. Niby wlasnie z tego powodu "Pan Bog zamianowal Ameryke do zbawienia swiata w jakikolwiek sposob, wygodny dla Amryki." Tak wiec Pan Bog uczynil z panstwa Izrael klucz do wypelniania przepowiedni "na nowo urodzonych" Chrzescian-Sjonistow, podstawowych dla potrzeb biezacej polityki amerykanskiej na Bliskim Wschodzie. Tak wiec kazdy, kto sprzciwia sie pogladom "na nowo narodzonych" Chrzescian-Sjonistow jest albo "anty-Semita,"" anty-amerykaninem," "sprzyja wrogom USA," lub "poprostu jest terrorysta." 

 

Le Carre pisze ironicznie ze w Ameryce wszyscy sa rowni, wlacznie z rodzina Bushow, w ktorej jeden jest prezydentem USA, jeden bylym prezydentem USA i bylym szefem wywiadu amerykanskiego, inny gubernatorem Florydy i obecny prezydent bylym gubernatorem Teksasu. George W. Bush w 1978-84 byl w zarzadzie Arbusto Energy/Bush Exploration Oil Co.; 1986-90 zarzadca Harken Oil Co. Vice-prezydent USA Dick Cxhenney, 1995-2000 zarzadca Halliburto Oil Co.; Condolezza Rice, 1991-2000 w zarzadzie firmy Chervon Oil Co., ktora to nazwala jej nazwiskiem swoj trans-ocenaniczy statek do przewozu nafty. Wedlug le Carre nie jest niczym dziwnym ze ci ludzie wiedza jak cenic pola naftowe Iraku.

 

W kazdy razie zwrot Busha "on [Husein] chcial zabic mojego tatusia" natchnal le Carre zeby wlaczyc do swej krytyki programu inwazji na Irak rozmowe z dzieckiem pod strachem zblizajacej sie wojny: "Czy wygramy tatusiu?" "Napewno wygramy nim wstaniesz jutro rano." "Dlaczego?" "Dlatego ze wyborcy pana Busha moga sie zniecierpliwic i nie glosowac na niego." "Ale tatusiu, czy beda ludzi zabijac." Kochanie, nie zabija nikogo z twoich znajomych. Beda tylko zabijac jakichs cudzoziemcow." "Czy bede mogl ogladac to na telewizji?""Tylko jezeli pan Bush na to pozwoli." "A co potem, czy wszystko wroci do normalnego spokoju? Czy nie bedzie dalszych morderstw i okropnosci." "Juz przestan rozmawiac synku i idzi spac."

 

John le Carre dodal ze ostatnio znajomy jego w Kalifornii umiescil na swoim aucie napis: "Popieranie pokoju tez jest postawa patriotyczna." Napis ten ktos wkrotce usunal.

 

Wypowiedzi Johna le Carre sa na internecia pod adresem: 
www.openDemocracy.net 

 

John le Carre, jest pisarzem powiesci opartych o dzialanosc wywiadu, sam sluzyl w brytyjskim wywiadzie MI5, byl profesorem w Eaton, urodzil sie w Dorset, 19go pazdziernika 1931 roku. Jego prawdziwe nazwisko jest David John Moore Cornwell. Wybrany przez niego pseudonim "le Carre" ma znaczyc w jego wypadku "szczery, prawdziwy, uczciwy, mowiacy prawde jak ja widzi."

 

Victor Ostrovsky, artysta malarz, byly oficer wywiadu izraelskiego Mossadu, autor: (1) Jak Mossad spowodowal amerykanskie bombardowanie Libii i amerykanski atak na Irak (2) Mossad szkoli obie strony w wojnie domowej na Sri Lanka; Mossad popiera fundamentalistiow islamskich zeby wykoleic starania o pokój; plan Mossadu zeby zabic George'a Busha Sr. z zemsty za jego starania o pokoj w Palestynie. Motto Mossadu: "Wojowac podstepem i zmylaniem" ("By way of deception, thou shalt do war.")

 

Ostrovsky pisze o sobie: "... skorumpowane pomysly i egotystyczny pragmatyzm, na ktory natrafilem w Mossadzie, polaczony z zachlannoscia, rozpasaniem, i calkowitym brakiem poszanowania dla zycia ludzkiego, spowodowaly mnie do pisania o tym. Z powodu mojej milosci dla Izraela, jako panstwa wolnego i sprawiedliwego, ja ryzykuje zyciem piszac te slowa i przeciwstawiam sie tym, ktorzy wykoszlawiaja najlepsze marzenia sjonistyczne w dzisiejszy koszmar."