Iwo Cyprian Pogonowski

 

Ruch Roszczeniowy, Szwajcarzy i Inne Narody

 

 

 

Szwajcaria słynie z pięknych górskich widoków, serów i produkcji doskonałych zegarków. Sami Szwajcarzy słyną zaś z uczciwości i świetnych umiejętności bankierskich. Szwajcaria w ciągu dwu ostatnich wojen światowych była neutralna i uniknęła okupacji i zniszczeń wojennych, co w połączeniu z poprzednio wymienionymi atrybutami pozwoliło jej zająć miejsce w czołówce zamożnych krajów (zwłaszcza gdy w ich bankach arabscy potentaci naftowi zaczęli deponować wielkie sumy rozczarowani amerykańskim poparciem dla Izraela). W czasie klęski Francji w 1940 roku Szwajcaria pozwoliła polskim oddziałom schronić się na jej terenie i dołączyć do systemu obrony przed Niemcami. Ci z Polaków, którzy się kwalifikowali mogli na wyższych uczelniach szwajcarskich kończyć studia uniwersyteckie i otrzymywać dyplomy. Polacy są Szwajcarom wdzięczni za ich postawę wobec Polaków i Polski w czasie wojny.

 

W ciągu paru ostatnich lat środki masowego przekazu Stanów Zjednoczonych i Europy, malowały Szwajcarów w odmiennym świetle. Zwolennicy żydowskiego ruchu roszczeniowego Światowego Związku Żydów i jego Światowa Żydowska Organizacja Roszczeniowa (World Jewish Congress and its World Jewish Restitution Organization) przedstawiali ich jako cichych sprzymierzeńców Hitlera, przechowujących w swych bankach złoto zrabowane przez hitlerowców, ułatwiających dokonywanie zakupów materiałów wojennych dla armii hitlerowskiej z pominięciem blokady wojennej. Telewizja amerykańska podawała wiadomości o tym jak część zrabowanego złota "Żydów i innych" Niemcy deponowali w Szwajcarii. Wymieniano przy tym sumę 334 ton złota jakoby głównie pochodzącego z zębów ofiar żydowskich obozów zagłady.

 

W rzeczywistości makabryczna sprawa złota z zębów była szacowana przesadnie jeśli chodzi o proporcje ilościowe. Prawie wszystkie złoto zrabowane przez Niemców pochodziło ze skarbów podbitych państw; tak na przykład rząd Niemiec Zachodnich zwrócił samej Austrii po wojnie około 120 ton złota.

 

Propaganda ruchu roszczeniowego za wszelka cenę starała się przedstawić narodową winę Szwajcarów w Zagładzie Żydów. Oskarżano ich o odmawianie wydawania wiz wjazdowych lub wręcz deportacje uciekinierów żydowskich do hitlerowskiej Rzeszy. Oskarżano ich o organizowanie tranzytu w zaplombowanych wagonach, ludności żydowskiej z Włoch do obozów zagłady w Niemczech. Również oskarżano szwajcarskie banki o zatajenie sumy żydowskich wkładów do tychże banków dokonanych przed wojną, a których właściciele i spadkobiercy zostali zamordowani w czasie Holokaustu. Powstała organizacja, której połączenie ze środkami masowego przekazu nie jest wykluczone, a która domagała się w imieniu zaginionych i ich zmarłych spadkobierców, wypłacenie wysokiego odszkodowania od Szwajcarów na rzecz tejże organizacji. W wypadku odmowy grożono bojkotem Szwajcarii na terenie międzynarodowym, zwłaszcza w Nowym Jorku.

 

W obliczu szantażu Szwajcarzy zmęczeni tą kampania wyciągania wydarzeń sprzed 55 czy 60 lat, jak i groźbą bojkotu, postanowili negocjować wysokość haraczu z żydowska organizacją roszczeniową. Po negocjacjach, według zasady zbiorowej odpowiedzialności, Szwajcaria wypłaciła z kieszeni swych podatników, na rzecz organizacji roszczeniowej miliard dwieście pięćdziesiąt tysięcy  dolarów, mimo stwierdzenia komisji amerykańskiego bankiera Volkera, że 755 rachunków żydowskich przedstawiało przed wojną wartość trzydziestu dwu milionów USD (co może nie jest kolosalną sumą  dla zamożnej Szwajcarii, ale wypłata jej spowodowała ogólne rozgoryczenie podatników szwajcarskich). Po dokonaniu tej wpłaty, kampania w środkach masowego przekazu ustała i Szwajcarzy są znowu przyzwoici i mile widziani. Pieniądze są jak widać bardzo silnym środkiem uśmierzającym ból i pamięć o dawnych cierpieniach zmarłych współrodaków. Nie wiadomo ile z pieniędzy wypłaconych dostało się w ręce spadkobiercom właścicieli kont szwajcarskich, a ile pozostało w rękach organizacji roszczeniowej.

 

Polska nie produkuje znakomitych serów ani zegarków, natomiast w odróżnieniu od Szwajcarii miała na swym terenie wojnę, kolosalne zniszczenia wojenne i okupację, w wyniku  której zginęło 6 milionów jej mieszkańców i regularna jej armia walczyła na wschodnim, jak i na zachodnim froncie, a armia podziemna stawiała opór okupantom, wiążąc znaczne siły Hitlerowców, co w pewnym stopniu przyczyniło się do uratowania pewnej ilości ofiar z obozów masowej zagłady. Polska w wyniku wojny została zniszczona, Warszawa została zrównana z ziemia a wiele innych miast zostało w ogromnym stopniu wypalonych. Cały przemysł i gospodarka polska zostały zdewastowane. Po okupacji hitlerowskiej nastąpiła okupacja sowiecka, w wyniku której gospodarka i własność prywatna były niszczone a rolnictwo "odkułaczane". W wyniku wojny wiele milionów Polaków zostało przymusowo przesiedlonych z Ziem Wschodnich na zachód a granice Polski gruntownie zmienione.

 

Przed wybuchem wojny, społeczeństwo Polski stanowiła w 10% ludność żydowska, z której połowa zginęła w obozach masowej zagłady. Po wojnie duża część z pozostałych przy życiu została wypędzona przez NKWD w latach 1945-1947  z Polski, jak i z innych krajów satelickich, kiedy Stalin niszczył mandat brytyjski w Palestynie i umożliwił stworzenie państwa Izrael, tak we wczesnych dostawach broni czeskiej, jak i akcją dyplomatyczną w Narodach Zjednoczonych (ONZ). Duża część wypędzonych Żydów wyemigrowała do USA, Francji i innych krajów, szukając lepszego życia niż pod okupacją sowiecką. Hitlerowcy systematycznie rabowali mienie wywożonych do obozów zagłady, zaś komuniści rekwirowali mienie emigrantów, którego nie dało się wywieźć.

 

Podobnie jak Szwajcaria, Polska stała się ostatnio celem nagonki w środkach masowego przekazu, gdzie oskarża się Polaków o współpracę z Hitlerowcami w zagładzie ludności żydowskiej, o mord w Jedwabnem, który dokonało SS i o pogrom w Kielcach dokonany przez NKWD. Ta sama organizacja, która naciskała na Szwajcarów o pieniądze za złoto hitlerowskie, teraz domaga się od Polaków zapłaty za całe mienie żydowskie znajdujące się w Polsce przed wybuchem wojny. Oczywiście wartość mienia żydowskiego w nieruchomościach znacznie pójdzie w górę po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. W wypadku odmowy ustępstw, organizacja roszczeniowa grozi bojkotem międzynarodowym i zapowiada utrudnienia z przystąpieniem do Wspólnoty Europejskiej. Korzystając z tej akcji, ziomkostwa Niemców przesiedlonych z Ziem Zachodnich stawiają podobne żądania.

 

Stosując logikę myślenia żydowskiej organizacji roszczeniowej można sobie wyobrazić, że w pewnym momencie jakaś grupa Indian zamieszkujących Kanadę, może doszukać się powinowactwa z Indianami niegdyś zamieszkującymi Manhattan (nazwa Manhattan jest pochodzenia indiańskiego), i na tej podstawie domagać się od dzisiejszych mieszkańców Manhattanu wykupienia u nich prawa własności lub stosownej (ogromnej) rekompensaty,  oczywiście w cenach wartości gruntów z dnia dzisiejszego.

 

Podobnym tokiem, mieszkańcy Ziemi Świętej sprzed 50 lat, powinni domagać się zapłaty od jej dzisiejszych mieszkańców i osadników (czyli Izraelitów). Oczywiście w cenach dzisiejszych.

 

Według zasad żydowskiej organizacji roszczeniowej Grecy powinni domagać się zapłaty za utracony Konstantynopol, jak również zwrotu Wenus z Milo z muzeum w Louvre. Nie sposób  także nie zauważyć, iż w tym schemacie myślenia łatwo znaleźliby uzasadnienia dla swoich roszczeń potomkowie mieszkańców Afryki przymuszonych do niewolnictwa w USA. Także Egipcjanie powinni domagać się powrotu obelisku z Place de la Concorde w Paryżu na swoje pierwotne miejsce w Luxorze w Egipcie (żeby wymienić potencjalnie nie kończące się roszczenia !!!).

 

Być może, aby uniknąć zbędnych pośrednich manipulacji, Szwajcarzy (a może i Polacy) powinni dokonać wpłaty bezpośrednio na ręce Arabów, dawnych mieszkańców Ziemi Świętej rabowanych i mordowanych do dziś przez imperialistów izraelskich (?).

 

 

Iwo Cyprian Pogonowski

 

Artykuł przysłany 12 sierpnia, 2002