Ojczyzna.pl  

Prof. Iwo Cyprian Pogonowski

Od bezpośredniości po mentorski ton

 Zmiany w polityce USA w XX wieku

 

                                   Kiedy prezydent Kennedy przemawiał do współobywateli, zwracał się do nich "fellow Americans" i mówił jak równy do równych, których jednak nieraz nawoływał do szczytnych celów i postawy patriotycznej wobec ich kraju. Zawsze unikał mentorskiego tonu i nigdy nie mówił "z góry" do Amerykanów. Mimo tego nie brakło mu stanowczości wtedy, gdy reagował na umieszczenie sowieckich rakiet na Kubie, czy gdy stanowczo przeciwstawiał się posiadaniu bomby atomowej przez Izrael, co według niektórych analityków było głównym powodem jego morderstwa.

Dziś Amerykanie często słuchają mentorskich wypowiedzi, zwłaszcza na temat zafałszowanych powodów ataku na Irak, przez zaciętych neokonserwatystów i ich zwolenników, takich jak doradca do spraw bezpieczeństwa pani Condolezze Rice, czy obecny szef CIA George Tenet, który usilnie wybiela postępowanie wywiadu amerykańskiego przed napaścią na Irak takimi argumentami, jak to, że brak jakichkolwiek broni masowego rażenia w Iraku wcale nie znaczy, że Saddam Hussein nie chciał takich broni produkować. Tenet nie mógł jednak uzasadnić, mimo mentorskiego tonu, jakiegokolwiek poważnego zagrożenia USA przez Irak.  Upiera się on przy tym, że Hussein był złym człowiekiem wiec powinien był być usunięty od władzy - i to ma niby uzasadnić rozpętanie wojny na Bliskim Wschodzie.

Dla prezydenta Busha, który chce być ponownie wybrany w bieżącym roku, sprawa wojny z Irakiem jest poważnym utrudnieniem dla jego kampanii wyborczej. Zginęło ponad 500 żołnierzy amerykańskich, ponad 12,000 jest rannych lub chorych, wielu z nich jest okaleczonych na całe życie, według sprawozdań z Niemiec, gdzie ranni i chorzy są leczeni. Do tego nieszczęścia dochodzi strata około trzech milionów miejsc pracy eksportowanych do krajów o tańszej robociźnie podczas rządów Busha oraz fak, że dziś jest czterdzieści trzy miliony Amerykanów, którzy nie maja żadnego ubezpieczenia zdrowotnego.

W sprawie wojny z Irakiem Bush zasłania się "wolą bożą" jak i "doktryną Lewisa." Doktryna ta obiecuje stabilizację dostaw nafty z Bliskiego Wschodu poprzez zbrojne interwencje w celu zmieniania niestabilnych rządów na demokracje. Celem Busha jest stwarzanie nowych demokracji w celu osłabienia terroryzmu, lub jak mówią "wyrwania kłów terroryzmowi" ("to defang terrorism").

Lewis jest jednym z głównych ideologów neokonserwatystów-syjonistów, którzy chcą rządzić światem i budować Wielki Izrael od Nilu do Eufratu, używając jego własnej doktryny. Stanowi to wielką zmianę w strategii amerykańskiej.

Kiedyś, w 1900 roku USA stosowało politykę "otwartych drzwi" i sprzeciwiało się brytyjskim planom podziału Chin jak też zajęcia chińskich portów przez potęgi kolonialne.

W latach 1901-09 Amerykanie uprawiali "gunboat diplomacy" prezydenta Theodore'a Roosevelta i zastrzegali sobie kontrolę nad państwami Ameryki Łacińskiej (przeciw wpływom europejskim). Natomiast w 1917 roku prezydent Woodrow Wilson włączył USA w wojnę światową żeby "zabezpieczyć demokrację wszędzie na świecie i skończyć wojny raz na zawsze." Niestety już w 1919-20 USA pogrążyło się w "izolacjonizm" i nie poparło Ligi Narodów, którą popierał Wilson. W 1930 roku "protekcjonizm" był hasłem polityki amerykańskiej i został zabezpieczony ustawą Smoot-Hawley.

W 1932-3 nowe hasło "dobrego sąsiedztwa" z Ameryką Łacińską było celem prezydentów Herberta Hoovera i Franklina Roosevelta. Obiecywali oni nie interweniować tam militarnie, ale w praktyce stosowali metody interwencji  tworząc bananowe republiki ("banana republics,") gdzie Amerykanie starali się dominować armie republik Ameryki Łacińskiej i wymuszać "terms of trade" czyli korzystne dla siebie warunki wymiany ekonomicznej.

W 1941 roku Roosevelt ogłosił cztery cele walki o wolność na świecie.
Były to: wolność słowa, wolność wyznania, wolność od nędzy, wolność od zagrożenia (oparta na powszechnym rozbrojeniu).

Wnet Roosevelt zaczął lansować Organizację Narodów Zjednoczonych dla utrzymania pokoju w powojennym świecie. Jak wiemy zdrada Polski i oddanie jej pod kontrolę Sowietów była jednym z podstawowych ustępstw Roosevelta na rzecz Stalina w celu uniknięcia powojennych konfliktów.

W 1947 roku USA przyjęły doktrynę Georga Kenana - ograniczania potęgi Sowietów na podstawie "obopólnie zapewnionego zniszczenia." Wtedy prezydent Truman wprowadził politykę pomagania państwom poza kontrolą Związku Sowieckiego, zagrożonym sowiecką subwersją, czego przykładem były Grecja i Turcja. W 1948 roku Plan Marshalla miał pomóc zachodniej Europie odbudować się ze zniszczeń wojennych i jednocześnie zapobiec szerzeniu się tam komunizmu. Wówczas głosowanie na komunizm stało się wyrazem protestu we Francji i innych krajach; spowodowało to liczne ustępstwa wobec związków zawodowych i robotników.

W 1957 roku USA ogłosiło "doktrynę Eisenhowera" oferującą każdemu krajowi Bliskiego Wschodu pomoc przeciw sowieckiej subwersji, która się tam szerzyła z powodu konfliktu w Palestynie, podsycanego przez Sowiety, w celu ekspansji ich wpływów w rejonie najważniejszych pól naftowych na świecie. W latach 1960-tych "teoria domina" głosiła zagrożenie ekspansją sowiecką na kraje ulegające sowieckiej subwersji, które to kraje miały przewracać się "jak klocki domina." Teorią tą uzasadniono amerykański udział w wojnie w Wietnamie, mimo gorzkich doświadczeń w wojnie koreańskiej.

Sowiecka penetracja na Bliskim Wschodzie i jednoczesna kłótnia z Chinami dała w latach 1969-76 okazję Henrykowi Kissingerowi użyć "realnej polityki" i zagrać kartą chińską w celu osłabienia pozycji sowieckiej na Bliskim Wschodzie. Zainscenizowano przygraniczne walki na granicy sowiecko- chińskiej, pozwolono chińskim specjalistom fizyki atomowej wracać z USA do Chin, jak i otworzono amerykański rynek na towary komunistycznych Chin. Dla samego Kissingera było i jest to bardzo lukratywne.

Amerykańskie posunięcia strategiczne i groźby atomowe uratowały Izrael od zagłady w 1973 roku głównie dzięki Kissingerowi, którego wpływy dały jemu samemu na całe życie pozycję handlarza wpływami politycznymi jak też uczyniły go bohaterem filmu i dobrze udokumentowanej książki "Henry Kissinger Pod Sadem" (The Trial of  Henry Kissinger," Christopher Hitchens, 2001, Verso, Londyn, Nowy Jork). 

W latach siedemdziesiątych Zbigniew Brzeziński rozpoczął kompromitowanie Sowietów, zwracając uwagę na gwałcenie przez nich praw człowieka. "Human Rights" stało się ideą przewodnią polityki prezydenta Jimmie Cartera, którego doradcą w sprawach bezpieczeństwa międzynarodowego był Zbigniew Brzeziński.

W latach osiemdziesiątych prezydent Ronald Reagan ogłosił Związek Sowiecki "Imperium Zła" i zainicjował "Doktrynę Reagana" - pomocy powstańcom walczącym przeciw wpływom sowieckim w Ameryce Środkowej, Afryce i Afganistanie. Kolosalne wydatki na zbrojenia i groźba włączenia w wyścig zbrojeń tak zwanych "wojen gwiezdnych" przez Reagana spowodowało przegraną Sowietów w wyścigu zbrojeń, jak również wycofanie się ich z krajów satelickich. Do tego przyczynił się polski ruch społeczny "Solidarność" jak i działalność Polskiego Papieża, Ojca Świętego Jana Pawła II.

W latach dziewięćdziesiątych, po wojnie o Kuwejt, prezydent George Bush Sr. ogłosił "Nowy Ład na Świecie" (New World Order) opierający się na kooperacji amerykańsko-sowieckiej wpośród stale rosnącej przewagi USA w tym układzie.

Neokonserwatyści-syjoniści przy władzy w USA w latach 2001-2003 wprowadzili "doktrynę wprowadzania demokracji" na Bliskim Wschodzie zalecając permanentną wojnę o demokrację w tradycji wojny permanentnej o komunizm Trockiego. Ideą przewodnią tej polityki jest "zasiewanie demokracji" według doktryny Lewisa.

Kompromitujący brak dowodów na konieczność ataku na Irak jest uzasadniany przez Busha jego fundamentalistyczną protestancką wiarą, że zwycięstwo Izraela jest koniecznym warunkiem dla powrotu Jezusa na ziemie. Neokonserwatyści-syjoniści natomiast uciekają się do protekcjonalnego "przemawiania z góry" do publiczności tonem mentorskim by onieśmielać słuchaczy i dawać im do zrozumienia, że muszą zaufać autorytetowi ludzi przy władzy, którzy wiedzą więcej i świat rozumieją lepiej od przeciętnych obywateli amerykańskich.

Chronologię zmian w polityce amerykańskiej dwudziestego wieku niedawno zamieścił Peter Waldman w The Wall Street Journal z 3-go lutego 2004 roku w swoim artykule pod tytułem: "A Historian's Take on Islam Steers U.S. in Terrorism Fight. Bernard Lewis' Blueprint -- Sowing Arab Democracy -- Is Facing a Test in Iraq"  (Ocena islamu przez historyka steruje Ameryką w walce z terroryzmem:  Plan Bernarda Lewisa - posiewu demokracji na Bliskim Wschodzie - jest teraz testowany w Iraku)

 

Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
06 lutego, 2004