LIST
od
Henryka Pająka
Z ogromną satysfakcją zapoznałem się z trescią listu grupy polskich naukowców, skierowanego do Ministra Sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka – w obronie prof. Jerzego Roberta Nowaka, napastowanego przez kręgi syjonistyczne za prawdy zawarte w książce “Sto kłamstw J.T. Grossa …”.
Żałuję jednak, iż sygnatariusze protestu nie wiedzieli lub nie chcieli wiedzieć, że obiektem tej samej nagonki rozpętanej przez “Rzeczpospolitą” w artykule “Antysemityzm w podziemiach kościoła”, jest także moja książka “Jedwabne geszefty”, przeciwko której jest prowadzone odrębne “dochodzenie”: 16 kwietnia 2003 roku byłem w tej sprawie przesłuchiwany w Komendzie Stołecznej Policji w Warszawie. Kiedy kilka miesięcy przedtem w księgarni w Tychach została aresztowana książka prof. J.R. Nowaka i moja “Strach być Polakiem” , podniosły się głosy protestu w prasie narodowej, ale tylko w obronie prof. J.R. Nowaka.
W obydwu tych akcjach protestacyjnych wyraźnie uznano, że mnie i moich książek bronić nie warto, albo wręcz nie wypada bronić. Trudno. Przyjmuję z pokorą tę cenzurę. Czy nie byłoby jednak lepiej - nie tyle dla mnie co dla sprawy, aby ławę oskarżonych, a tym samym bronionych – poszerzyć o moją skromną osobę, choćby w imię hasła: “Kupą mości panowie”?
Henryk
Pająk
Chicago, 29 kwietnia, 2003
Od redakcji:
Drodzy Czytelnicy! Pan Henryk Pająk przypomniał nam ważną prawdę - zapominamy często o naszych Przyjaciołach, kiedy nie są pokazywani w mediach, kiedy na codzień o nich nie słyszymy. I to jest nasza wina! Wielu z nas ma w domach książki pana Henryka. Znamy go wszyscy! I wiemy, że pisząc dla nas - jest za to szykanowany! Henryk Pająk ma prawo zażądać naszej pomocy w potrzebie. A my mamy obowiązek tej pomocy udzielić. Polscy patrioci MUSZĄ trzymac się razem, nawet, jeśli są między nimi różnice zdań. Bo podzielenie i skłócenie nas, to pierwsza taktyka naszych przeciwników.
Zbigniew Łabędzki
P.S. Henryk Pająk spotyka się właśnie ze swoimi czytelnikami w Chicago, a w dniach 8-9 maja będzie spotykał się z nami w Toronto.