Ojczyzna.pl

NIE dla UE

 

TAK dla POLSKI

 

 

Oświadczenie Redakcji
Internetowej Gazety Katolików

W związku z nasilającą się kampanią propagandową na rzecz wejścia Polski do Unii Europejskiej, w której wykorzystuje się wszystkie możliwe dozwolone i niedozwolone środki w celu zachęcenia do głosowania w referendum na “tak”, uważamy za swój moralny obowiązek określić jeszcze raz jasno swoje stanowisko:

Wejście Polski do Unii Europejskiej w jej obecnym kształcie grozi Polsce utratą suwerenności, a następnie niepodległości poprzez:

# nieodwracalność wstąpienia do struktur Unii Europejskiej;

# pierwszeństwo prawa unijnego nad prawem państwowym, również i prawa rangi konstytucyjnej;

# brak gwarancji suwerennego ustawodawstwa w zakresie praw rodziny i obrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci;

# ostateczną likwidację polskiego przemysłu, rolnictwa i bankowości.

Mając na uwadze również i przede wszystkim fakt, że Unia Europejska nie jest neutralna światopoglądowo, a wręcz przeciwnie - odrzuca i zwalcza chrześcijaństwo, a szczególnie walczy z katolicyzmem, nie podzielamy opinii, że wejście Polski do struktur UE przyczyni się do reewangelizacji Europy i w trosce o zachowanie wiary i moralności przed zgubnymi wpływami szerzonego świadomie przez władze Unii pogaństwa oświadczamy, że W REFERENDUM AKCESYJNYM BĘDZIEMY GŁOSOWAĆ NA NIE.

Maria K. Kominek OPs
Dr Stanisław Krajski

"Tak" dla Polski

Wobec dziejowego wydarzenia, jakim jest przyłączenie Polski do Unii Europejskiej, jako obywatele Polski z gorzowskich środowisk społecznych i gospodarczych przedstawiamy nasz pogląd w tej sprawie.

Polska jest w Europie, nie musi do niej wstępować. Środek Europy jest w Polsce.

Analizowaliśmy plan działania Unii względem Polski. Śledzimy pertraktacje prowadzone w Unii przez negocjatorów występujących w naszym imieniu. Stwierdziliśmy, że argumentów na "nie" wobec Unii jest dziś zdecydowanie więcej niż tych na "tak". Dlatego oświadczamy, że w referendum 7-8 czerwca powiemy "nie" Unii Europejskiej. (...)

Unia nie jest organizacją charytatywną. Rachunek społeczny, polityczny, gospodarczy i ekonomiczny dowodzi, że Polska - jej instytucje, zakłady i zwykli obywatele, stracą w Unii Europejskiej. Nie chodzi nam o izolowanie się. Względy geopolityczne przemawiają za zintegrowaniem Polski ze zorganizowaną Europą. Dziś mówimy "nie" Europie, która traktuje Polskę jako rynek zbytu i źródło taniej siły roboczej. Alternatywą jest Polska niepodległa prowadząca własną politykę wewnętrzną i międzynarodową. Mówimy "nie" Europie budowanej bez Boga, zwalczającej normy chroniące rodzinę oraz niewinne życie ludzkie. Sumienie nie pozwala nam powiedzieć "tak" integracji z organizacją gardzącą chrześcijańskimi korzeniami Europy, które ponad 1000 lat temu dały życie Polsce.

Władze RP nie są bezstronne. Aparat państwa jest zaprzęgnięty w promocję Unii Europejskiej. Potężna machina medialna jest tubą zwolenników Unii... To nie są warunki do dyskusji o Unii Europejskiej, lecz dyktat. (...) Kwestia integracji europejskiej dzieli Naród. Nie uważamy się za lepszych Polaków od zwolenników Unii Europejskiej. Nie akceptujemy jednak polskojęzycznych reprezentantów niektórych organizacji międzynarodowych o niejawnych celach, występujących w imieniu Polski w kwestii integracji. Nie ufamy organizatorom referendum. Obawiamy się, że są gotowi zrobić wszystko, by uzyskać z góry założony wynik i frekwencję. Dlatego wydelegowaliśmy swych przedstawicieli do komisji wyborczych, by nadzorowali właściwy przebieg referendum. Wnioski z ich prac podamy do publicznej wiadomości.

Pod listem podpisały się 42 osoby z Gorzowa Wielkopolskiego

Oświadczenie

Oświadczam, że 8 czerwca 2003 r. wezmę udział w referendum i odpowiem "nie" na pytanie, które w istocie dotyczy wyrażenia zgody na dobrowolne zrzeczenie się niepodległości państwa polskiego w konsekwencji wcielenia Polski do Unii Europejskiej.

Jan Smoluch, Biała Podlaska

Jesteśmy Polakami!

Mamy honor, odwagę i obowiązek bronić niepodległości Polski - naszej Ojczyzny.
8 czerwca (w niedzielę) pójdziemy do referendum i powiemy "nie"!

Mieszkańcy Jaworzna: Marek Migas, Tadeusz Cygan, Kazimierz Figura, Mieczysław Ćwiąkała, Teresa Ryba, Marek Miąsko, Stanisław Migas, Zenobia Migas, Marianna Sendor, Jolanta Hałas, Franciszek Studnicki, Zdzisława Studnicka, Lucjanna Gęborska, Rozalia Ćwik, Józefa Żalińska, Władysław Widzisz, Piotr Curyło, Jerzy Styczyński, Stanisław Trzaska, Mieczysława Rudzka

Możemy uratować niepodległość!

Oświadczam, że w dniu 8 czerwca 2003 roku wezmę udział w referendum i odpowiem "nie" na pytanie, które w istocie dotyczy zgody na dobrowolne zrzeczenie się niepodległości państwa polskiego w konsekwencji wcielenia Polski do Unii Europejskiej. W obliczu słabości i rozdrobnienia ruchu antyunijnego nie możemy dłużej tylko czekać, aż ktoś w naszym imieniu obroni Polskę przez grożącym jej niebezpieczeństwem. Nadszedł właśnie czas dawania świadectwa swojego patriotyzmu. Niepodległość Polski możemy uratować, jeśli wielu z nas, dając innym przykład, będzie miało odwagę złożyć publiczną deklarację, że jesteśmy gotowi stanąć w jej obronie.

Eugeniusz Badowski, Kęty

Jeszcze Polska nie zginęła

Naród Polski znalazł się w tragicznej sytuacji gospodarczej. Za obecny stan gospodarki odpowiedzialne są wszystkie rządy od czasów obrad Okrągłego Stołu, sprzedające Polskę do Unii Europejskiej, której znaczącą siłą są Niemcy. Wizję Polski przedstawił kanclerz niemiecki Gerhard Schroeder swoim pobratymcom-ziomkom 3 września 2000 r.

Oto ona:
"Pomorze, Prusy Wschodnie, Śląsk, Sudety, Królewiec, Gdańsk i Wrocław są częścią naszego dziedzictwa narodowego i kulturowego. Ale te tereny w świetle prawa międzynarodowego nie należą do naszego państwa.

Jednakże Polska, Czechy i Węgry są już dzisiaj członkami sojuszu. Niedługo te kraje w połączeniu z Unią otworzą naszym dzieciom i wnukom możliwość powrotu na te ziemie w ramach swobodnego osiedlania się tam, skąd pochodzą ich rodzice i dziadkowie, i będą mogły już bez przeszkód angażować się w życie polityczne, społeczne i gospodarcze. Nie drażnijcie ofiary, która sama pcha się w nasze ręce. Zawierzcie mojej metodzie, ja wam dostarczę wschodnie landy tak, że dzisiejsi administratorzy, Polacy, będą nam jeszcze wdzięczni, że zostaną Europejczykami".

Ja jako Polak i patriota wezmę udział w referendum i zagłosuję na "nie" dla wstąpienia do Unii Europejskiej.

Emil Sikora, Tułkowice 

Okazja do agitacji

Jestem byłym żołnierzem 2. Korpusu Armii Generała Andersa i dopiero trzy lata temu powróciłem do Ojczyzny. Wielkim zaszczytem było zaproszenie mnie do pocztu sztandarowego polskich kombatantów podczas uroczystości trzeciomajowych w naszym małym miasteczku. Na sztandarze było wyhaftowane hasło "Bóg - Honor - Ojczyzna". W kościele odbyło się uroczyste nabożeństwo przy udziale całej kompanii wojska polskiego, zostało wygłoszone podniosłe kazanie o tematyce religijno-patriotycznej. Na zakończenie obchodów odbył się piękny koncert pieśni religijno-patriotycznych. Przy tablicy pamiątkowej złożono kwiaty. Uroczystość przebiegała w bardzo podniosłej atmosferze do czasu, gdy przedstawiciel SLD wygłosił niby-patriotyczne przemówienie. O mało mnie nie zatkało, gdy usłyszałem, że święto 3 Maja stanowi analogię do wydarzenia, jakim ma być ewentualne przystąpienie Polski do Unii Europejskiej! Prelegent przypomniał, jak to arystokracja i szlachta spowodowały upadek królestwa polskiego, a teraz SLD i spółka prowadzą III Rzeczpospolitą do "świetlanej" przyszłości w Unii Europejskiej. Co za obłuda i zakłamanie! To oni, przez prawie 50 lat służąc naszym bolszewickim oprawcom, przez lata zakazywali nam obchodów takich wielkich rocznic państwowych - teraz pchają nas do Unii bez Boga. Jest to analogia, ale do targowicy! To zdrada naszej Ojczyzny! Potem w telewizji obejrzałem relację z obchodów 3 Maja w Warszawie. Tam również pan Kwaśniewski porównywał Konstytucję 3 Maja do konstytucji Unii Europejskiej.

Oto jacy ludzie, jakimi argumentami, sposobami starają się nas zbałamucić! Jakie wykorzystują ku temu okoliczności!

Nadzieja w Opatrzności Bożej i opiece Matki Najświętszej Królowej Polski, że oświeci Naród Polski, że się opamiętamy i nie dopuścimy do zaprowadzenia nowej targowicy! Tak nam dopomóż Bóg!

W. Żelazek, Złocieniec

Prawo ponad prawem

W związku ze zbliżającym się terminem referendum w sprawie akcesji Polski do Unii Europejskiej chrześcijanie, a szczególnie katolicy świeccy, będą musieli podjąć bardzo ważną decyzję, czy głosować za, czy przeciw. Społeczna nauka Kościoła mówi, że na każdym świeckim ciąży obowiązek brania udziału w życiu publicznym. Zatem, nie biorąc udziału w głosowaniu, popełniamy grzech zaniedbania. (...) Prounijna propaganda osiągnęła niespotykane rozmiary, wykorzystując wszelkie metody, nie wyłączając dzieci, a druga strona pozbawiona jest prawa głosu i nie może przedstawić swoich argumentów. Przeciwników integracji przedstawia się jako ciemniaków, ksenofobów, a nawet antysemitów. Biorąc pod uwagę fakt, że prounijni propagandziści działają za otrzymane pieniądze, trudno uwierzyć, że mówią prawdę. (...)

Nas, katolików, powinny interesować te informacje, które dotyczą nie tylko ekonomii, finansów czy polityki, ale przede wszystkim te, które dotyczą wiary, Dekalogu, moralności oraz społecznej nauki Kościoła. (...) Za usunięciem odniesienia do Boga i dziedzictwa chrześcijańskiego w przyszłej konstytucji Unii Europejskiej opowiedzieli się prezydenci Niemiec, Francji oraz przewodniczący Konwentu Europejskiego.

(...) Nota doktrynalna Kongregacji Nauki Wiary mówi, że katolicy nie mogą należeć do partii, które wyznają zasady sprzeczne z nauczaniem Kościoła. Tym bardziej nie wolno wstępować do organizacji o charakterze międzynarodowym, o których wiadomo, że odcinają się od korzeni chrześcijańskich i budują gmach Europy bez Boga. Dlatego każdy katolik powinien głosować zgodnie ze swoim sumieniem. W organizacjach biorą się pomysły ustaw sprzecznych z Dekalogiem, jak np. o dopuszczalności tzw. aborcji bez ograniczeń, o eutanazji, o tzw. małżeństwach homoseksualnych itp. (...) Unia nie daje też żadnej gwarancji suwerenności państwa i jego prawa. Twierdzenie, że Unia nie ingeruje w sprawy natury moralnej swoich członków, jest ewidentną bzdurą. (...) Trzeba bowiem wiedzieć, że prawo unijne ma większą rangę od prawa państw członkowskich. (...)

Kazimierz Mołda, Jodłowa