"Celem tego aktu terroru jest sprowokowanie rządu Stanów Zjednoczonych do szybkiego nieprzemyślanego działania. Zamiast tego potrzebna jest międzynarodowa współpraca wszystkich rządów".

  

  

Lyndon LaRouche

  

“Trzeba zastrzelić kota sąsiadów”

  

Komunikat Lyndona LaRouche’a do społeczeństwa Ameryki

    

   

20.09.2001

  

    Całodobowe pranie mózgów przez takie sieci telewizyjne jak CNN, zaczyna przekraczać wszelkie granice przyzwoitości. Strach przez atakami terrorystycznymi i masowym ludobójstwem spowodował, że ludzie z CNN, i nie tylko, zachowują się jak człowiek, który wraca z pracy i stwierdza, że ktoś włamał się do jego domu, bierze więc strzelbę i uśmierca kota sąsiadów. Kiedy jego żona mówi: „Henry, to tylko kot sąsiadów”, szaleniec grozi jej: „Zejdź mi z drogi, bo jak nie to i ciebie zabiję”.

  

Społeczeństwo amerykańskie jest całkowicie zaskoczone masowym mordem zorganizowanym prze siły wywrotowe w samych Stanach Zjednoczonych. Ponieważ żaden inny kraj nie ma zdolności, aby zorganizować masowy atak tego rodzaju, jedynie pewne wywrotowe elementy działające w ramach naszego establishmentu w siłach zbrojnych i służbach bezpieczeństwa, mogły zaplanować taką operację. Ten masowy zabójca jest włamywaczem i obecnie czai się w naszym kraju, przygotowując następny atak, który z całą pewnością zamierza przeprowadzić.

  

Musimy się bronić, bronić nasz kraj przed tym wywrotowym elementem; wszelkie oskarżenia skierowane przeciwko obcokrajowcom, którzy nie byliby w stanie przeprowadzić wtorkowego ataku, czynią nasz naród jeszcze bardziej otwartym na ataki sił wywrotowych znajdujących się tutaj i szykujących się do następnego ataku.

  

Tchórzliwi szaleńcy, jak np. ludzie z CNN, wolą usunąć kota, „z zemsty”, zamiast zmobilizować się w celu obrony kraju przeciwko wrogom znajdującym się wśród nas. CNN wyraża w ten sposób tchórzliwą postawę, którą w języku militarnym określa się „atakiem na ślepo”: siedzący w okopie żołnierz, drżący ze strachu, rzuca się prosto na karabin maszynowy wroga, „by skończyć ten koszmar”.

  

Nadszedł czas, by zagwarantować, iż doradcy prezydenta Busha nie przejęli takiej właśnie postawy tchórza, który woli zlikwidować bezbronnych niewinnych ludzi o ciemniejszym kolorze skóry, w różnych oddalonych krajach świata, zamiast stanąć w obliczu przerażającego faktu, że zabójcze siły wywrotowe czyhają w naszych szeregach i szykują się do kolejnego ataku. Czy tak bardzo boimy się wroga, że wolimy udawać, iż nie istnieje i rewanżować się strzelając do dzieciaka z sąsiedztwa bawiącego się plastikowym karabinem?

  

Pozwólmy prawdziwym generałom, reprezentującym tradycję generała Douglasa MacArthura, przejąć pozycję doradców prezydenta. Eksperci myślący w kategoriach „Mechanicznej pomarańczy” powinni wrócić do swoich biur, by poważni profesjonaliści mogli opracować strategię zwycięstwa i obrony narodowej.

  

Ryzyko jakie niesie ze sobą zemsta

  

Wszystkie wojny i agresywne ataki w historii ludzkości zorganizowane w celu „rewanżu” czy „odwetu” okazywały się zawsze najgorszą możliwą taktyką. Konsekwencją takiej polityki, szczególnie prowadzonej pod pretekstem „wojen religijnych” była destrukcja państw, które ją inicjowały.Rozważmy konsekwencje zastosowania broni jądrowej przeciwko narodom, które wskazał niedawno weteran masowego ludobójstwa, Henry Kissinger, przysłowiowy Rozpruwacz współczesnej dyplomacji. Według osób, które widziały go w niemieckiej telewizji, kilka dni po ataku na WTC i Pentagon w czasie konferencji prasowej na lotnisku we Frankfurcie, Kissinger wymienił Afganistan, Irak, Syrię i Libię (być może jeszcze inne kraje), jako cele odwetu.

  

Zastanówmy się przez chwilę. Zadajmy pytanie: jaki będzie rezultat uderzenia któregoś z tych państw, czy to z ograniczonym użyciem broni jądrowej, czy też nie. Przestudiujmy tę kwestię na dwóch poziomach, po pierwsze, co oznacza zastosowanie broni masowej destrukcji przeciwko krajom z listy Kissingera, przy zastosowaniu broni jądrowej lub też bez niej; po drugie, szczególny efekt zastosowania broni jądrowej.

  

Ludzie na całym świecie wyrażają pełną desperacji nadzieję, że Stany Zjednoczone zrezygnują z okropnego i długotrwałego „odwetu” przeciwko narodom wybranym w sposób całkowicie arbitralny na ofiary obecnej nawołującej do rozlewu krwi kampanii CNN. Świat zgodzi się posłusznie na dokonywane przez Stany Zjednoczone okrucieństwa, gdyż boi się uczynić coś więcej ponad delikatne apele o powściągliwość. Załóżmy, że Stany Zjednoczone rozpoczną działania zgodnie z propozycją Kissingera. Załóżmy, że Amerykanie zdołają spowodować okropną destrukcję ciemnoskórych narodów zamieszkujących wymienione kraje. Kiedy to nastąpi, jaki będzie drugi krok?

  

W międzyczasie, światowy system monetarny i finansowy ulegnie dezintegracji w rezultacie obecnej polityki Stanów Zjednoczonych i innych wpływowych państw. Problem polega na tym, że oszukujący samych siebie idioci w USA trzymają się kurczowo histerycznej wiary, że wprowadzenie środków dyktatorskich umożliwi im uratowanie systemu. Wiara nie uczyni z Księżyca smacznego sera. Co więc stanie się potem, człowieku?

  

Rozważmy drugi scenariusz z wykorzystaniem broni jądrowej. W tym przypadku można powiedzieć: „Nie mówi się o psychologii w domu szaleńca!”.

  

Od ataku na Hiroszimę i Nagasaki w 1945 r., a w jeszcze większym stopniu od ukazania się we wrześniu 1946 r. apelu Bertranda Russella (rzekomego pacyfisty i szalonego fanatyka ataków jądrowych) o „prewencyjny” atak bronią jądrową przeciwko Związkowi Radzieckiemu, po kryzys rakietowy w 1962 r., świat znajduje się w stanie terroru z powodu samego słowa „jądrowy”. Polityka i ideologia świata została ukształtowana, na dobre i złe, przez strach jaki wywołuje to słowo.

  

Niektórzy ludzie byli na tyle szaleni, że chcieli usunąć niebezpieczne jądro ze wszystkich atomów. Wszystkie aparaty polityczne i popularne ideologie zostały nasączone dążeniem do usunięcia fuzji jądrowej i innych zjawisk związanych z procesami jądrowymi, wszędzie i na zawsze

  

Oczywiście osoby niezdolne do przeanalizowania swych własnych procesów myślowych, tak jak np. ekipa CNN, skłonni będą przeoczyć niektóre rzeczy czające się w butelce, gdzie mieszczą się ich nieświadome procesy umysłowe. Zastosowanie obecnie broni jądrowej jakiegokolwiek typu otworzy puszkę Pandory. Biada temu, kto zostanie obarczony odpowiedzialnością za jej otworzenie.

  

Problem polega na tym, że grupa ludzi posiadających wiedzę i odwagę, by powiedzieć prawdę, jest niewielka, szczególnie w moim kraju. Dlatego też na moje barki przypada rola przywódcy wśród liderów naszego kraju, i tych, którzy zostali wybrani na liderów, a nie spełniają tej funkcji.

  

Jeśli chodzi o obecny światowy kryzys monetarny i finansowy, który określa tło wtorkowych wydarzeń, wiele razy przed nim ostrzegałem. Wielu z Was odrzuciło moje ostrzeżenia, w tym czołowi kandydaci na fotel prezydencki w 2000 r. Zrobiliście błąd, poważny błąd. Teraz diabeł, przed którym Was ostrzegałem, jest tutaj. Wiem jak moglibyśmy bezpiecznie wyjść z tego kryzysu. Nie wiem, kto należy do zdradzieckiej grupy wywrotowców, kto dokonał ataku 11 września, ale wiem, że możemy pokonać tych ludzi, jeśli pójdziemy po rozum do głowy. Obywatele naszego kraju powinni znaleźć więcej odwagi. Powinni przestać żądać odwetu na ludziach, których winy nie udowodniono. Powinni znaleźć odwagę, by stanąć w obliczu faktów, których dotychczas nie mieli odwagi zauważyć. Wtedy, wspólnie, odbudujemy nasz naród z obecnego przerażającego koszmaru.

  

Ja mogę przedstawiać różne propozycje; co z nimi zrobicie, zależy od Was. Możecie odrzucić moje ostrzeżenia, ale nie zdołacie uciec od konsekwencji swojej własnej nierozwagi.

  

A na początek, przestańcie oglądać CNN.

  

Lyndon LaRouche

 

 

Tłum. Roman Kafel

 

( Od redakcji: Lyndon LaRouche jest liberalnym kandydatem na prezydenta w USA w 2004. Stąd jego wypowiedzi, krytyka i przewidywania są obciążone tym faktem. Tak proponuję czytać jego artykuły, skądinąd dość ciekawe. Jest on jednak w mojej opinii zbyt wielkim efekciarzem, aby wierzyć w jego każde słowo. +Zbyszek)