Ojczyzna.pl
LPR kontra Macierewicz
Komentarz posła Jana Łopuszańskiego dla portalu Ojczyzna.pl
W perspektywie przyszłych wyborów parlamentarnych jest rzeczą dla Polski niezbędną raczej scalanie prawej strony sceny politycznej, a nie jej dzielenie. Ktokolwiek nie przyjmie na siebie roli przywódcy (przywódców) tego działania, powinien raczej wypracowywać jak najwięcej miejsca dla wielu grup politycznych i społecznych, niż dla siebie samego - dbając oczywiście o generalny kierunek polski (suwerenność Państwa, tworzenie prawa w oparciu o funadment prawa naturalnego, szacunek dla własnej kultury i godności, wzmocnienie rodziny, własność polska, ożywienie gospodarcze i powstrzymanie eksploatacji polskiego organizmu gospodarczego przez czynniki zewnętrzne, współpraca międzynarodowa oparta o zasdę poszanowania praw narodu i zabieganie o szacunek dla praw narodu (każdego!) w świecie - pewnie należałoby tu sporo jeszcze dodać). Takie działanie wiele razy będzie wymagało rezygnowania ze swego.
Nie da się budować większości polskiej metodą dekretacji, że oto ja(!) tylko wiem co potrzeba, że to ja(!) mam "prawo", a reszta ma się podporządkować - bo taka metoda jedynie zraża i rozbija. Poraniony i w konsekwencji podzielony polski naród jednoczyć mogą osoby, które podejmą się roli ojców i bedą zabiegać o docenienie każdego dobra realizowanego w służbie Polsce, a nie bitni zdobywcy - nawet gdyby swe działanie podejmowali w najlepszej intencji. Stajemy wobec problemu "służby publicznej" tak jak go opisuje Ewangelia.
Dodajmy, że gdy realizację własnych roszczeń opieramy na pomocy politycznych przeciwników wolnej i chrześcijańskiej Polski, to potwierdzamy ich prawo oddziaływania na polskie sprawy i dajemy im pole do oddziaływania na nas samych. W jakim celu? Żeby dokopać komuś, kto choć nie aż tak odległy, to jest dla nas samych uciążliwy? Czy to godziwe? Czy tak wyobrażamy sobie metody, które będą nas prowadziły do jedności? A cóż by to była za "jedność"?
Uważam, że i RKN Macierewicza i LPR Giertycha i wiele innych grup, powinno przygotować wspólną płaszczyznę wyborczą. Potem można nawet zóżnicować się na grupy parlamentarne - byle tylko jedne przeciw drugim nie podejmowały działania przy wykorzystaniu przeciwników Polski.
Dramat polega na tym, że LPR, po działaniach które tu omawiamy i po szeregu innych działań, już nigdy nie będzie płaszczyzną spotkania wielu grup, bo ogromna część odpowiedzialnych środowisk nie zaryzykuje ponownego narażenia się na niegodziwości. Tolerancja wobec niegodziwości Polsce nie służy, a my przecież nawet nie mamy już pewności, że mamy do czynienia jedynie z wadami ludzkich postaw - wielu z nas obawia się, iż mamy do czynienia ze środowiskiem, które przestało być wolne. Dramat polega też na tym, że przywódcy LPR zdają się tej sytuacji w ogóle nie rozumieć (strach pomyśleć co by to oznaczało, gdyby rozumieli i nadal trwali w swej postawie!).
Istnieje możliwość, że LPR dziarsko pomaszeruje do wyborów sama, że powstaną jakieś kontr-propozycje, które będą za słabe, by zdobywać miejsca w parlamencie, a jeżeli nawet wezmą mandaty, to będą razem z LPR w sumie zbyt słabi by liczyć się poważnie, oraz że w momencie likwidacji suwerenności państwowej, głosy Polaków chcących ją zachować, rozproszą się z powodu bijatyki o to kto kogo. Jak to się skończy, nie trudno przewidywać - tylko jaką cenę Polska zapłaci?
Wielu z nas liczy się z tym, że jedynym sposobem zachowania wierności Polsce, będzie powstrzymanie się od udziału w gorszącej bijatyce wyborczej - niewzięcie udziału w wyborach, żeby przynajmniej nie szkodzić. Osobiście jestem też mocno przekonany, że losy Polski nie rozstrzygną się w parlamencie.
I na koniec - jedność nie jest owocem ludzkiej natury, bo ta, skażona skutkami grzechu pierworodnego, ma nieustanną skłonność do popadania w chaos i konflikty. Jedność jest owocem łaski Bożej. Nie wierzę w możliwość jedności na jakimkolwiek innym fundamencie.
Szczęść Boże!
poseł Jan Lopuszanski
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
ul.Wiejska 4/6, pok.416 "K"
00-902 Warszawa
tel. (022) 694.1648
fax. (022) 694.1645
e-mail: Jan.Lopuszanski@sejm.pl