List - Apel
Bojkotujemy profesora Bendera !
(apelujemy do wyborców z Lubelszczyzny o rozpowszechnianie poniższej informacji)
Nadeszły chwile prawdy (por. list otwarty prof. Brody do abpa Pieronka pod tytułem "Chwile prawdy"
http://www.kmdp.pl/czlonkowie/r_broda/publikacje/prawda_pieronek.htm ).
Od pewnego czasu mieliśmy wątpliwości, jakie są prawdziwe intencje niektórych osób na prawicy, zwłaszcza tych „najgłośniejszych, bezkompromisowych patriotów”. Przed wyborami samorządowymi musieli na swoje nieszczęście wykonać ruchy demaskujące.
Poczuliśmy swąd, kiedy Antoni Macierewicz obwołał się prezydentem Warszawy. Ale ja mieszkam po sąsiedzku - na Lubelszczyźnie, więc niewielkie to miało dla mnie znaczenie. Potem nadszedł sygnał z Opola Śląskiego, kiedy dr Dariusz Ratajczak wystąpił publicznie do posła Jerzego Czerwińskiego (LPR) wyjaśniając, że wycofuje się z walki wyborczej, aby nie rozbijać prawicy
(por. http://www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=kraj&nr=2002092820004 ).
W końcu diabeł zawitał w nasze strony. Nie mogło być inaczej, skoro 14 września b.r. w tygodniku „Głos” wydawanym przez Antoniego Macierewicza i jego partyjkę – Ruch Katolicko-Narodowy (RKN) – opublikowano „Apel o jedność”, podpisany przez Przewodniczącego Komitetu Wyborczego Wyborców „Razem Polsce”, profesora Ryszarda Bendera (dziwnym trafem tego numeru „Głosu” nie ma w archiwum internetowym – por. www.glos.com.pl ). Nic dziwnego, skoro prof. Bender gra w RKN drugie skrzypce obok w/w Jerzego Czerwińskiego ]
(por. http://www.rkn.org.pl/wladze.html ).
W Komitecie znalazło się też miejsce dla szefa (Antoniego) oraz – oldies but goldies – mecenasa Jana Olszewskiego
(por. http://www.rop.sky.pl/uchwaly.htm - uchwała nr 1).
W rezultacie „Razem Polsce” wystawiło do Sejmiku Samorządowego Województwa Lubelskiego oddzielną listę
Nihil novi sub sole – biorąc pod uwagę przypadek warszawski i opolski, ale … prof. Bender figuruje na pierwszym miejscu listy do Sejmiku wystawionej przez Ligę Polskich Rodzin (!).
Kandydaci LPR do rad gminnych i miejskich w powiecie lubelskim występują na wspólnej liście z PiS-em, w komitecie wyborczym „Prawo i Rodzina”. No cóż, chcielibyśmy mieć okręgi jednomandatowe (por. www.jow.pl ), a mamy listy partyjne. To nie nasz problem, że nawet na Lubelszczyźnie PiS zachowuje się jak … nie powiem kto – do rad samorządowych utworzył koalicję z LPR, natomiast do sejmiku samorządowego idzie razem z Platformą (anty)Obywatelską. Prof. Bender znalazł także sposób na „Prawo i Rodzinę”. Cztery lata temu na lubelskim Ratuszu zasiadło wielu radnych z listy „Lubelskiej Centroprawicy”. Część z nich zasiliła teraz szeregi „Prawa i Rodziny”. Ale córka Profesora – Bogna Bender-Motyka – kandyduje z pierwszego miejsca na liście „Lubelskiej Centroprawicy”.
Moja cierpliwość dla rozbijackiej roboty w wykonaniu „silnej grupy pod wezwaniem” Antoniego Macierewicza wyczerpała się we wtorek, 22 października, kiedy prof. Bender wystąpił po raz kolejny w Radio Maryja
(por. http://www.radiomaryja.pl/newv/pol/dzwieki/dzwieki/2002/10/2002.10.22.akt.m3u ).
Szkoda pióra dla oceny tej wypowiedzi. Powiem tylko, że potrafił w jednym długim zdaniu cztery razy zmieniać wersję wydarzeń (profesor historii !!!). Nie wspomniał ani słowem o najmłodszym swoim dziecku – „Razem Polsce”, bo reklamował siebie na konkurencyjnej liście LPR. „Lubelską Centroprawicę przedstawił jako najlepszy wybór do Ratusza, ale córki z nazwiska nie wymienił (jaki skromny !!!). Profesora Stępniewskiego – przewodniczącego Stowarzyszenia Rodzin Katolickich – ukazał w roli męża opatrznościowego, pomimo iż (a może właśnie dlatego), że ten ostatni nie ma większych szans na fotel Prezydenta Lublina. Osoby walczące kilka lat temu przeciwko ustawie proaborcyjnej i przeciwko atakom na Radio Maryja poznały prof. Stępniewskiego w roli „głównego hamulcowego”, który w kluczowym momencie storpedował ich pracę. Warto jeszcze nadmienić, że „ludzie dotychczasowego Prezydenta Pruszkowskiego” tańczący w ostatnią Wielką Środę w Tel Avivie, to Jadwiga Mach – prawa ręka prof. Stępniewskiego (!) w Stowarzyszeniu Rodzin Katolickich oraz Jerzy Bojarski – aktywista z neokatechumenatu (od razu mi się przypomina Hanna Gronkiewicz-Waltz). Może wspólnym mianownikiem dla tych dwóch osób nie jest Prezydent Pruszkowski tylko nasz umiłowany Arcypasterz, wojujący słowem jak ogniem i mieczem o tolerancję dla „wszystkich inaczej” i czystość Kościoła – oczywiście na łamach Gazety Wyborczej.
Poniżej cytuję co lepsze fragmenty z nagrania radiowego. Podkreśliłam te miejsca, którymi Wilk w Owczej Skórze sprowokował mnie do napisania niniejszego listu.
Pozdrawiam wszystkich nie-przefarbowanych Polaków.
Janina Kowalska, woj. Lubelskie
Radio Maryja, wypowiedź prof. Bendera podczas audycji „Aktualności Dnia z 22.10.2002 r
Wszyscy jesteśmy dzisiaj w kłopocie, dlatego że po naszej - prawej stronie – narobiło się w większości miejscowości dużo ugrupowań. To stara zasada „divide et impera” – dziel i rządź. I ci, którzy mają władzę [...] sprawili, że my sami prawda jakoś się wzajemnie rozrzuciliśmy po różnych ugrupowaniach.
[…]
Ja ciągle powtarzam jak ważne są sejmiki, bo są one kreowane na mini-parlamenty, żeby z czasem tutaj dokonać ponownego podziału dzielnicowego Polski. […] Mianowicie jest jedna lista po prawej stronie do Sejmiku – Ligi Polskich Rodzin.
[…]
Ta sama Platforma z PiS-em robi rozwód i idzie w Lublinie do Rady Miejskiej razem z częścią lokalną Ligi Polskich Rodzin, nawet z Instytutu Edukacji Narodowej tam część osób jakoś w to się włączyła i tworzą grupę „Prawo i Rodzina", gdzie są ludzie właśnie z PiS-u, na szczęście nie ma z Platformy - tutaj zostawili tę Platformę do wspólnego marszu do Sejmiku, ale do Rady Miejskiej idzie PiS sam, idzie trochę jakichś takich ludzi, którzy z dawnego AWS-u się tutaj załapali, trochę z ROP-u, trochę z ZChN-u. To jest taka mieszanka, która tutaj idzie i to jest dosyć takie ryzykowne w takim gronie tak złożonym, no ale trzeba mieć nadzieję, że są tam osoby zacne, chociażby dr Ryba i jakoś wyprostują trochę tę linię. Druga grupa po prawej stronie to jest „Lubelska Centroprawica” – lista numer 13. Ta grupa to są ludzie, którzy nie pozwalali poprzedniemu prezydentowi iść i być uległym względem SLD-owców, którzy byli w opozycji, nie pozwalali na to, ażeby te hipermarkety ... no oczywiście one powstawały bo prezydent Andrzej Pruszkowski jakoś starał się być takim nad-Europejczykiem i tych hipermarketów jest więcej niż potrzeba. Jego ludzie jeździli do Tel-Avivu i tam tańczyli na stołach, jakieś rytualne tańce – prawda – odbywali. Ta Centroprawica w opozycji właśnie do Prezydenta dotychczasowego i tych jego ludzi, którzy takie wyprawy robili, idzie sama po to, że gdyby – no – była sytuacja złożona, żeby mogli dotychczasową opozycyjną działalność rozwijać. Ona ma na kandydata na Prezydenta pana profesora Witolda Stępniewskiego, który jest profesorem Politechniki i jest prezesem Stowarzyszenia Rodzin Katolickich. Postać wspaniała – no najlepszy przykład, że prezesuje Stowarzyszeniu Rodzin Katolickich. Nie ulega naciskom – różne naciski z różnych kręgów – nie będę wyszczególniał, na niego, nawet bardzo autorytatywnych, bardzo znaczących, żeby ustąpił na rzecz owego pana Pruszkowskiego. On tego nie czyni i chyba nie zrobi. Ma zachowany taki pion ideowy katolicki i narodowy.
W Sejmiku mamy sytuację klarowną – Liga Polskich Rodzin – numer 1. Ja kandyduję właśnie do Sejmiku Lubelskiego z Ligi Polskich Rodzin.