Zbigniew Łabędzki
Co robić?
Oto list z naszego Forum.
"Mam 21 lat. Piszę z Bełchatowa. Jestem nacjonalistą i gorącym przeciwnikiem UE. Zastanawiam się czy partie narodowe szykują jakąś akcje przeciwko Brukseli w przeddzień referendum. Oby tak było. Walczmy do końca, ile tylko tchu, by Polska mogła być wolna i suwerenna. Walczmy o Polskę! Szanse są niewielkie, niemal zerowe, ale trzeba walczyć. Nie poddawajcie się! Błagam... Polska to całe moje serce. To moje życie. Nie mogę tego stracić. Wiem, że wielu myśli jak ja. Polska to nie tylko dzisiejsze elity. Polska to cały nasz dorobek dziejowy. To wszystko co już było i wszystko co dopiero będzie. Nasze pokolenie nie jest właścicielem Polski. Nie mamy więc prawa Polski sprzedawać. Ona należy do tych, co już umarli, do nas i do przyszłych pokoleń. Jeśli zginie Polska niepodległość (która i tak jest dziś opluwana) to zginę i ja. A ja chcę żyć!!! Boże, kocham Polskę..."
Coraz więcej głosów domaga się działania, mając "dość narzekania na polską sytuację, którą już każdy doskonale zna". Czy każdy Polak zna naprawdę polską sytuację - wątpię. Propaganda i ogłupianie robią swoje. Robi również swoje tchórzostwo, małostkowość, prywata i głupota.
Pewne jest jednak to, co pisze nasz młody Przyjaciel w poście, że szanse nasze są małe, i dodam, że zmniejszają się każdego dnia. Z każdym sprzedanym polskim przedsiębiorstwem, z każdą nową "umową z UE", z każdym wyjazdem członka rządu Millera do Brukseli.
Dlatego KAŻDY z nas, który rozumie, że Polska ma policzony czas swego istnienia, czas, który coraz szybciej się kurczy, KAŻDY z NAS musi natychmiast dołączyć do obrony naszej Ojczyzny.
KAŻDY Z NAS!
Istnieje wiele dróg pokojowej i legalnej walki z rządem i wybraną w jakimś samobójczym amoku bezwzględną większością komunistów w Sejmie. Wiele głosów, których nie podzielam twierdzi, że znaczna liczba posłów z lewicowej koalicji to ludzie porządni, tylko wmieszani w układy, lub nieświadomi. Powtarzam - nie podzielam tej opinii, ale wszyscy MUSIMY upewnić się, że każdy z posłów będzie znał naszą opinię na temat ich antypolskiego działania. Każdy z posłów ma swoje poselskie biuro, i obowiązkiem naszym jest dotarcie do KAŻDEGO posła z naszą opinią, i naszymi żądaniami natychmiastowego zaprzestania antypolskiej działalności. Tych, którzy zlekceważą nasze ostrzeżenia, będziemy mieli pełne prawo nazwać zdrajcami. Publicznie. Jest naszym prawem i obowiązkiem publicznie, imiennie, napiętnować antypolskie działania poszczególnych posłów i członków rządu za pomocą rozpowszechnianych ulotek, rozklejanych afiszów, wypowiedzi w mediach, w Internecie - wszędzie tam, gdzie mamy jakąś możliwość.
Musimy do naszych działań zachęcić jak najwięcej ludzi - bo losy Polski odbiją się dokładnie na nas wszystkich. Musimy zaangażować do naszych działań specjalistów - prawników, dziennikarzy, ekonomistów i innych.
Czas najwyższy zacząć oskarżać w sądach tych, co złamali swoją przysięgę na wierność Polsce. Do tego trzeba nam prawników. Wielu z nas ma ich w rodzinie - wykorzystajmy każdego, do kogo mamy dostęp. Władcy dzisiejszej Polski w większości zaangażowali się w półlegalne, i całkiem nielegalne działania. Musimy zatem pomóc prawnikom, poszukując dowodów, świadków, zbierając pisemne zeznania. To ogromna praca, wymagająca tysięcy ludzi, ale nas jest miliony. Jeśli każdy zajmie się konkretną pracą, skutki szybko zaczną wspomagać naszą wspólną działalność.
Równie ważne jest stałe informowanie społeczeństwa o prawdziwej sytuacji w Polsce. Powtarzałem to już wielokrotnie, że w czasie powstawania Solidarności pobiliśmy komunistyczne media naszymi drukowanymi na powielaczach i rozdawanymi wśród przyjaciół gazetkami. Ta metoda może być dziś równie, a nawet bardziej skuteczna, bo pomaga nam technika internetowa, jeszcze nie zawładnięta przez globalną cenzurę. My - publikujemy w Internecie, Wy - rozpowszechniajcie to pomiędzy tych, których nie stać na kupno komputera, i tych, których nie stać dzisiaj nawet na kupno Naszego Dziennika. Wiele osób kupuje Nasz Dziennik, po przeczytaniu oddając go innym, z prośbą o dalsze rozpowszechnianie. Tak róbmy z każdymi wartymi rozpowszechniania wiadomościami, opiniami, artykułami osób godnych zaufania, i prawdziwymi opisami sytuacji w Polsce i na świecie.
Wielu z nas poświęciło swoje wszystkie środki na pracę dla Polski. Każdy z nas - może poświęcić ich część. I nie mówię tu tylko o środkach materialnych. Czas, a przede wszystkim nasze UMYSŁY! Nie czekajmy, aż nam ktoś powie CO ROBIĆ? Wiedząc, co się dookoła nas dzieje, powinniśmy wiedzieć, co robić.
Dajmy sobie spokój z partiami politycznymi, dziś nie ma na to czasu. Partyjne kłótnie zabierają zbyt dużo czasu i energii, które lepiej poświęcić na bardziej ważne sprawy. Jedyną partią wartą naszego członkostwa jest Polska i jej społeczeństwo. Jedynym naszym zadaniem - obrona Polski przed Jej unicestwieniem, a w dalszym etapie, praca nad Jej odbudową. Do tego partie są niepotrzebne. Do tego trzeba ludzi kochających Ojczyznę, mądrych i zaangażowanych - fachowców. Nie "gadaczy"! Owszem, należy popierać te partie, które, jak Liga Polskich Rodzin, udowodniły swój pro-polski kierunek. Ale LPR to zaledwie mała grupka bardzo zajętych ludzi. Którym należy się podziękowanie i szacunek. Którzy jednak niewiele mogą, stojąc na przeciw zmasowanej koalicji komunistów, liberałów i internacjonałów. Nasza masowa i zdecydowana obrona Polski pomoże im w ich pracy. Posłowi LPR będzie również o wiele łatwiej (i skuteczniej) pracować, kiedy będzie czuł nasze miliony stojące wraz z nimi w obronie Polski.
Pisałem w Liście do Braci Polaków o ludziach, którzy czynnie przysięgali na Boga, Honor i Ojczyznę. Głęboko wierzę, że większość z nas stać na taką samą przysięgę. Dostałem bardzo dużo listów popierających tę ideę. Zbierzmy się zatem w naszych parafiach, skontaktujmy z księżmi, aby pozwolili nam uroczyście złożyć taką przysięgę na Boga, Honor i Ojczyznę w Kościele, w obliczu Boga.
Na Boga, bo wierząc, umiemy rozpoznać dobro i zło.
Na Honor, bo tylko honor może pokierować naszymi działaniami
Na Ojczyznę, bo o JEJ dobro chodzi.
Pozdrawiam wszystkich Braci Polaków!
Zbigniew Łabędzki