Zbigniew Łabędzki

 

TEST

  

   

"Bóg, kiedy chce kogoś ukarać, odbiera mu rozum"

  

Według propozycji prezydium Konwentu UE odpowiedni zapis w preambule konstytucji Unii Europejskiej miałby brzmieć następująco: 
  

"Inspirując się dziedzictwami kulturalnymi, religijnymi i humanistycznymi Europy, które czerpiąc najpierw z cywilizacji greckiej i rzymskiej, naznaczone przenikającym je impulsem duchowym zawsze obecnym w ich dziedzictwie, a następnie prądami filozoficznymi Oświecenia, umocniły w życiu jej społeczeństwa postrzeganie centralnej roli osoby ludzkiej i jej nienaruszalnych oraz niezbywalnych praw, jak również poszanowania prawa"

  

Unia Europejska własnie dała nam, Polakom, doskonały podarunek. Wszystkie dotychczasowe wspaniałe hasła kierowane do euroentuzjastów i niezdecydowanych, aby ich wciągnąć i podtrzymać w wierności unijnej ideologii (bo przeciez nie w rozumnym i przemyślanym wyborze) zostały teraz poddane testowi. Testowi na wierność unijnej sekcie. Proszę nie oskarżać mnie o obrażanie "międzynarodowej organizacji". Unia Europejska ma o wiele więcej cech pseudoreligijnej sekty, niż międzynarodowej organizacji polityczno-gospodarczej. 

 

Dotychczas, zwolennicy UE mieli do wyboru wiele haseł, które przy odrobinie woli i braku rzetelnej wiedzy można było przyjąć jako swoje. Katolicy wśród eurofanatyków dostali równiez swoją porcję - kilku eurobiskupów, kilkudziesięciu euroksięży i eurozakonników. No, i oczywiście, ideologię "nawracania Europy Zachodniej na chrześcijaństwo". 

  

Ale oto Unia Europejska zażądała od swoich zwolenników podpisania cyrografu. Tu już nie ma wątpliwości, kto ten cyrograf podsuwa. Zdecydowane odrzucenie odwołania się do Boga w konstytucji UE, z jednoczesnym podkreśleniem ideologii Oświecenia stawia sprawę jednoznacznie.

 

Cóż to jest ta ideologia Oświecenia?

 

"Wielu badaczy za prawdziwe źródło masonerii uważa Oświecenie. Dorobek myślowy Oświecenia można, w ogromnym skrócie, sprowadzić do kilku twierdzeń: uznanie za boskie tego wszystkiego, co jest uniwersalne, wiara w wartość człowieczeństwa, odrzucenie spekulatywności i metafizyki na rzecz wartości ziemskich. W efekcie otrzymujemy radykalne odwrócenie dotychczasowych relacji między Bogiem a człowiekiem, upadek całego szeregu przekonań religijnych i zasad moralnych.

W sferze działań masoneria nastawiła się na rewolucję, która miała zniszczyć stary, a wprowadzić nowy porządek. Obejmowałby on stopniową likwidację instytucji Kościoła, nową moralność ustanowioną przez wyzwolonego od Boga człowieka, rządy Rozumu itd. Bez wątpienia tak rewolucja we Francji, jak i rewolucje w Rosji były przez nią inspirowane.

Każda idea, każda myśl niszczycielska, przeciwna Bogu i uznanym relacjom między Nim a człowiekiem była przez masonerię popierana i sponsorowana. Do pewnego momentu takim sojusznikiem pozostawał socjalizm - komunizm, a nawet neopogańskich faszyzm.

Po II wojnie światowej tajne bractwo zmieniło taktykę, rozpoczynając ”pokojową walkę ze starym światem”, opartą o stare, liberalno - demokratyczne hasła, z wykorzystaniem najnowocześniejszych osiągnięć techniczno - cywilizacyjnych."

(D. Ratajczak "Niebezpieczne Tematy ")

 

Nie nazywając tej ideologii po imieniu, Ojciec Święty jednak nie raz ostrzegał nas przed nią:

 

"A wybrał Bóg do tego nasze czasy. 

Może dlatego że wiek XX, mimo niewątpliwych osiągnięć w wielu dziedzinach, naznaczony był w szczególny sposób "misterium nieprawości". Z tym dziedzictwem dobra, ale też i zła, weszliśmy w nowe tysiąclecie. 

Przed ludzkością jawią się nowe perspektywy rozwoju, a równocześnie nowe zagrożenia. Człowiek nierzadko żyje tak, jakby Boga nie było. Uzurpuje sobie prawo Stwórcy do ingerowania w tajemnicę życia ludzkiego. Usiłuje decydować o jego zaistnieniu, wyznaczać jego kształt przez manipulacje genetyczne i w końcu określać granicę śmierci. 

Odrzucając Boże prawa i zasady moralne, otwarcie występuje się przeciw rodzinie. Na wiele sposobów usiłuje się zagłuszyć głos Boga w ludzkich sercach, a Jego samego uczynić "wielkim nieobecnym" w kulturze i społecznej świadomości narodów. "Tajemnica nieprawości" wciąż wpisuje się w rzeczywistość świata, w której żyjemy."

(z Homilii Jana Pawła II wygłoszonej 18 sierpnia 2002 r. w czasie Mszy św. beatyfikacyjnej na krakowskich Błoniach)

 

Twórcy projektu nowej konstytucji UE postawili zatem swoich zwolenników w jednoznacznej sytuacji. Macie podpisać się pod cyrografem!

Mimo raczej poważnej sytuacji, śmiech ogarnia, kiedy teraz wyobrazimy sobie tych wszystkich "katolików", którzy dotychczas popierali Unię Europejską. Bo teraz pytanie postawiono tak jasno, że już jaśniej nie można:

 

Jesteś za Unią Europejską, a zatem przeciwko Bogu? Jesteś za Unią Europejską, a zatem popierasz te kilkaset lat szalonych eksperymentów na całych narodach? Miliony zamordowanych dla idei? Setki tysięcy zamordowanych księży, zakonników i zakonnic? Niezmierzone cierpienia niewinnych ludzi?

 

Ano, zobaczymy w najbliższych dniach niezły cyrk. Szczególnie interesujące będą próby wykręcania sprawy przez naszych eurobiskupów i euroksięży!

 

Ale, jest w tym wszystkim wielka nadzieja. Że oto wielu dotychczas niezdecydowanych Polaków otworzy oczy. Zrozumie, kto tak naprawdę stoi za organizacją zwaną Unia Europejska. Trzeba nam dotrzeć do tych ludzi. Pomóc im zrozumieć.

 

Bóg daje nam oto szansę. Może ostatnią. Nie zaprzepaśćmy tej szansy. Unia odkryła swoje karty. My - odkryjmy w sobie odwagę, honor, niezłomność, ale przede wszysko wiarę w siebie i w nasz Naród. Bowiem tylko tacy odbudujemy Polskę.

 

Z. Łabędzki

30 maja, 2003