Zbigniew Łabędzki

 

Komentarz do listu profesorów Kaweckiego i Małoszewskiego

 

 

Słysząc po raz pierwszy apel profesorów Kaweckiego i Małoszewskiego, znając prof. Kaweckiego z Jego licznych wystąpień w Radio Maryja, byłem pewien, że ich inicjatywa jest w jakimś stopniu uzgodniona z Ligą Polskich Rodzin, która mimo wielu błędów i potknięć, wciąż stanowiła jedyną alternatywę dla patriotycznych, katolickich i anty-unijnych głosów.

 

Szybko się jednak przekonałem, że niestety, pomimo deklaracji profesorów o łączeniu środowisk patriotycznych czy raczej, jak powtarzano wielokrotnie - prawicowych (o czym poniżej), ogłoszenie apelu było jedyną pracą, jaką profesorowie wykonali. A przecież, jeśli się już coś ogłasza publicznie, i to w tak popularnych mediach jak Radio Maryja i Nasz Dziennik, to NAJPIERW powinno się dokonać rozeznania sytuacji, rozmawiać z potencjalnymi kandydatami, grupami i partiami, przewidzieć jak najtrafniej ich reakcję, wziąć pod uwagę, że jeśli cała sprawa nie wypali, to jednak pozostanie po tym apelu masa ludzi, którzy, biorąc pod uwagę media, gdzie się ten apel ukazał, wzięli słowa profesorów poważnie, i teraz - zostali sami ze swymi wątpliwościami.

 

Powtórzę - całej masie ludzi zawrócono w głowie, i powiedziano "sorry, nie wyszło"!

 

Dlatego, najważniejszą sprawą o którą teraz my, którym w głowach zawrócono powinniśmy wołać, to

 

APEL DO PROFESORÓW KAWECKIEGO I MAŁOSZEWSKIEGO O NAPRAWĘ TEGO, CO ROZPOCZĘLI I NIE SKOŃCZYLI.

 

Po pierwsze, wciąż nie widzę innej alternatywy, niż Liga Polskich Rodzin. Jeśli jest jakaś inna - czekamy na powiadomienie nas natychmiast. Zaczęliście Panowie akcję "za pięć dwunasta", i zamiast pomóc nam w wyborze, narobiliście jeszcze więcej wątpliwości. Szybkie działanie jest więc konieczne! Jeśli przyjmiemy, że LPR jest tą alternatywą (powtarzam, niedoskonałą, ale w mojej opinii jedyną) to Panowie powinniście zaapelować do wszystkich, aby rozważyli tę alternatywę. Jeśli możliwe - włączyć się, zgodnie z Waszymi deklaracjami o łączeniu się, do pomocy LPR.

 

Po drugie - część winy ponosi niestety Radio Maryja - moje ulubione i jedyne, którego słucham. Jedyne, w którego słowa wierzę. Przypominając wszystkim, że jest "za pięć dwunasta", zwracam się do Dyrektora, Ojca T. Rydzyka o pomoc jedynej możliwej opcji. Nagłośnienie apelu profesorów, a potem deklaracja, że "Radio już nigdy", że "nikt się nie będzie wieszał na Radiu" jest zamykaniem oczu na to co się stało, i oczywiście, wymaga również wyjaśnienia słuchaczom, i jednocześnie wyborcom, wprost i czarno na białym. Najlepszemu z najlepszych zdarzają się "kiksy", i wierzę głęboko, że o. Dyrektor przyjmie moje słowa ze zrozumieniem.

 

Po trzecie, rozumiejąc słowa o. Dyrektora, że RM nie popiera żadnych partii i organizacji, apeluję, aby nie propagowało również pewnych zdewaluowanych haseł. Myślę tu o terminie "PRAWICA". Od początku dyskusji na temat Apelu Profesorów, wyrażenie "łączenie prawicy" odmieniano znów we wszystkich przypadkach, jakbyśmy szybko zapomnieli, że były one, i są, używane przez organizacje z prawicą nie mające nic wspólnego! To też zawróciło wielu ludziom w głowie, i zapaliło w wielu głowach czerwone światełka. Kilkakrotne wystąpienie pana ministra Kropiwnickiego również.

 

Po czwarte. Nie trzeba słuchu Mozarta, aby szybko się przekonać, że pomiędzy Radiem Maryja a Ligą Polskich Rodzin istnieją jakieś tarcia, wzajemna nieufność, czy coś tam jeszcze. Zbyt daleko mieszkam, aby to wszystko zrozumieć, ale wiem, że obie strony - Radio Maryja i Liga Polskich Rodzin głoszą te same zasadnicze hasła. Dlaczego więc nie wprowadzić haseł w czyny, i zjednoczyć się wokół tych haseł? Dać nam przykład? Te hasła to Bóg i Ojczyzna, czyż nie? Dodajmy jeszcze Prawdę i Honor.

 

Drodzy Ojcowie, szanowni Panowie!

 

Pisze do Was człowiek, który jakiś czas temu, będąc na granicy życia i śmierci modlił się do Boga, że jeśli przeżyje, poświęci swoje życie pracy dla  Ojczyzny. Robi to, lepiej lub gorzej. Czy jednak trzeba aż takiego doświadczenia, aby zrozumieć, że nie ma spraw ważniejszych niż Bóg i Ojczyzna?

 

Szczęść Boże!

 

Zbigniew Łabędzki

Portal Ojczyzna.pl

Polska - Kanada