Roman Kafel

 

Po swojemu

   

  

Oceniać wyborcze wyniki można na wiele różnych sposobów, ja spróbuję po swojemu. Bo po swojemu czuję się zadowolony.

 

Otóż do wyborów poszło 46% uprawnionych, czyli 54% Polaków nie uważa, że ktokolwiek reprezentuje jego interesy, bądź uważa, że interesy tej grupy są reprezentowane przez establishment polityczny tak marnie, że nie warto podnosić się z krzesła.

 

Czyli w sumie zaledwie 6 mln Polaków poszło do urn, z czego 42 % poparło komunistów i lewaków; daje to trochę mniej niż 3 mln. Te 3 mln to stały i niezmienny elektorat SLD, niezmienny od lat, a wydawało się, że przy ogromnej sile i zawłaszczeniu mass mediów uda im się nawrócić masy. Okazuje się, drogi prozelickie nie przyniosły żadnych rezultatow. Daje to wiele do myślenia - otóż elektorat SLD jest elektoratem ludzi uwłaszczonych przez PZPR i trzymający się rękami i zębami nadań i benefitow... i tak pozostanie do końca.

 

Wydaje mi się, że i PO i PiS-ia dostały poparcie tych, którzy w popłochu opuścili AWS i zaczęli machać sztandarami kuglarzy zrobionymi z byle czego i byle jak - elektorat ten - też trzymający się układu Magdalenkowego tyle, że uwłaszczony świeżymi ochłapami.

 

Ciekawym zjawiskiem jest duże poparcie Samoobrony i duży sukces Ligi Polskich Rodzin. Cóż, krzywienie gębą i wydzierania gęby zarówno ze strony pana Macierewicza, jak i Janowskiego, niewiele dadzą. LPR pozostaje zlepkiem i wydaje mi się, że zlepek ten ulegnie szybkiemu przeobrażeniu. Założę się o wszystkie pieniądze, że kilku wodzów natychmiast będzie chciało osadzić się na czele, a jak się nie uda - odejdą ze swoimi kanapami drzemać w Sejmie.

 

Reszta powinna zastanowić się co dalej. Jak przekształcić się w silną partię Narodowo Katolicką i jaki program przedstawić temu czekającemu elektoratowi, który stanowi ponad 50%.

 

Wspólnie ze Samoobroną - autentycznie ruchem polskim i chłopskim, dążącym do przekształcenia polskiej wsi na miarę 21 wieku, mogą i powinny przy pomocy wszystkich Polaków zarówno w Polsce, jak i rozsianych w Diasporze stworzyć ruch, którego pierwszym i najważniejszym zadaniem będzie doprowadzić do Referendum na temat - czy przystępować do Unii, która to akcja pozwoli skonsolidować polskie siły i nadać im charakter prężnej silnej politycznie i organizacyjnie organizacji. Referendum wskaże w jakim kierunku pójdzie rozwój Polski i jak Polacy maja planować swoje życie i przyszłość.

 

Uważam zatem, że jest to pierwszy znaczny sukces Narodu Polskiego od 1989 roku, po raz pierwszy pojawiła się realna możliwość wyłonienia rzeczywistej polskiej autentycznej siły politycznej zdolnej do wpływania na losy Narodu i jego przyszłość.

 

Proszę! Nie zmarnujmy tej szansy!

 

RomanK