Ks. Prałat Henryk Jankowski
Proboszcz
Bazyliki św. Brygidy
ul. Profesorska 17
80-856 Gdańsk
Gdańsk, dnia 27 lutego 2002 r.
Sz. P.
Zbigniew Łabędzki
Portal Katolicki i Patriotyczny „Ojczyzna”
Kanada – Polska
Szanowny Panie,
Przepraszam, że dopiero teraz odpisuje na Pański list, ale ostatnio mieliśmy pewne kłopoty ze sprzętem i nie był możliwy regularny odbiór poczty. Przechodząc do meritum sprawy wyjaśniam, że w momencie wybuchu strajku nie było mnie w kraju. Oczywiście dotarły do mnie wieści o strajku stoczniowców gdyńskich. Dlatego też tuż po powrocie pojechałem do stoczni, aby poznać przyczyny i istotę podjętego protestu. Chciałem również strajkującym stoczniowcom wsparcia moralnego, wesprzeć duchowo broniących swoich spraw, swojej godności. Takie jest moje powołanie, taka jest istota kapłaństwa. Być z tymi, którzy pragną wsparcia i pomocy. Oto główny cel moich odwiedzin w stoczni. Nie jest prawdą, iż nie zgodziłem się na mediacje. Po prostu nikt ani stoczniowcy ani dyrekcja zakładu nie wystąpili z taką prośbą. Nie czułem się upoważniony do prowadzenia jakichkolwiek rozmów w imieniu stoczniowców. Jedyne co udało mi się osiągnąć to doprowadzenie do porozumienia pomiędzy robotnikami i trzema związkami zawodowymi, aby wspólnie i solidarnie przedstawiły swoje żądania dyrekcji zakładu. Co też się stało. Następnego dnia jak Panu zapewne wiadomo, doszło do pewnego konsensusu między strajkującymi a zarządem stoczni.
Za cały komentarz pozwolę sobie przekazać słowa homilii, którą wygłosiłem w ubiegłą niedzielę podczas Mszy św. ofiarowanej w intencji stoczniowców.
Z poważaniem
Ks. Henryk Jankowski