Dr Nelson Fragelli

 

Unia Europejska a polityka rodzinna

 

 

Marzec 2002

 

                        W Brukseli i Strasburgu budowa Unii Europejskiej posuwa się naprzód. Każdego tygodnia Parlament Europejski ustanawia nowe reguły i podejmuje nowe decyzje. Olbrzymia liczba komisji kierowanych przez technokratów podejmuje codziennie decyzje o przyszłych warunkach naszego życia. Wszechwładna nowa nomenklatura określa, aż do najdrobniejszych szczegółów warunki dla naszych rodzin, dzieci i naszej pracy.

 

Dla przeciętnego człowieka, techniczny język używany przez nich jest trudny do zrozumienia. Słowa są dwuznaczne lecz filozofia tkwiąca za tekstami unijnych dokumentów jest sprzeczna z naszymi tradycjami i narusza głęboko nasze chrześcijańskie dziedzictwo.

 

 

W ostatnich kilku tygodniach Papież Jan Paweł II wyraził swoje zatroskanie z powodu antychrześcijańskich fundamentów UE:

 

Dziesiątego stycznia zwracając się do korpusu dyplomatycznego w Rzymie wyraził ubolewanie, że proces integracji europejskiej nie bierze pod uwagę zasad religijnych. "Jest to błąd i akt niesprawiedliwości"- powiedział Papież. "Jest sprawą fundamentalną, aby jasno określić jakie są cele UE i na jakich wartościach jest ona oparta"- dodał.

 

Trzynastego lutego przemawiając do członków Fundacji "Alcide de Gasperi", Jan Paweł II wyraził swoje zaniepokojenie odnoście UE: "Czy Europa zamierza zachować swoje chrześcijańskie dziedzictwo i owocnie je wykorzystać?" - zapytał. "Europa ryzykuje pogrążenie się w ideologicznym relatywizmie oraz przyjęcie moralnego nihilizmu" - dodał Papież.

 

W grudniu 2000 r. wyraził swój żal z powodu odrzucenia w Traktacie Nicejskim, na prośbę socjalistycznego Premiera Francji, jakiegokolwiek odwołania się do chrześcijańskich tradycji Europy.

 

Europejscy biskupi w jednym z ostatnich spotkań z wysoko postawionymi urzędnikami UE w Lille we Francji wyrazili swoje zaniepokojenie na temat roli Kościoła Katolickiego w przyszłej Unii. Mają oni odczucie, że Bruksela zamierza zredukować rolę religii, ograniczając Kościół do tzw. "sfery prywatnej" pozwalając mu jedynie odgrywać rolę jakiegoś lobby.

 

 

Naród polski ma niedługo zdecydować o swojej przynależności do UE. Jeżeli Polska przyjmie status państwa członkowskiego w UE dołączając do piętnastu państw, które już stanowią UE, przejdzie ona przez najgłębszą przemianę strukturalną w swej historii i w końcu zniknie jako niepodległy kraj.

 

Antychrześcijański charakter integracji europejskiej ujawnia się bardzo wyraźnie w kwestiach dotyczących rodziny. Europejskie instytucje od lat już zalecają rozwody, aborcję, edukację seksualną i promowanie homoseksualizmu.

 

Według nauki Kościoła małżeństwo jest nierozerwalne, aborcja jest zabójstwem (Jan Paweł II ogłosił niedawno, 3 lutego, że ludzki płód jest osobą), a homoseksualizm jest grzechem wołającym o pomstę do nieba.

 

Kiedy w lutym 1994 r. Parlament Europejski uznał homoseksualizm i adopcję dzieci przez pary homoseksualne, Watykan uznał ten akt Parlamentu za "moralnie niedopuszczalny". "Parlament Europejski uznał moralny nieporządek i zachowania sprzeczne z wolą Bożą" - powiedział Papież.

 

Sprzeciw Parlamentu Europejskiego wobec Stolicy Apostolskiej idzie tak daleko, że miesiąc temu 20 lutego deputowani pracowali nad rezolucją przeciw Watykanowi za mieszanie się w krajowe prawa dotyczące rozwodu. Deputowani krytykują przemówienie Papieża skierowane do kościelnych członków Roty Rzymskiej. Wraz z tą rezolucją Parlament Europejski pretenduje do zabronienia najwyższemu autorytetowi w Kościele od głoszenia tego, czego nauczał Kościół od wieków.

 

W tym miesiącu 12 marca, Parlament Europejski zamierzał debatować nad potępieniem Kościoła za jego naukę moralną o nierozerwalności małżeństwa i aborcji oraz za zabranianie kobietom dostępu do święceń kapłańskich. Zatem Parlament Europejski chciałby pozbawić Kościół prawa do nauczania moralności i zachowania jego wewnętrznej struktury jaka istnieje od dwóch tysięcy lat. Możemy zauważyć, że ci, którzy stoją na czele integracji europejskiej mają wyraźny zamiar narzucenia Europie zasad sprzecznych z naszą wiarą i moralnością. Te zamiary są w rzeczywistości totalitarne. Komisarze europejscy stanowią nową nomenklaturę. Nieuniknione reakcje sprzeciwu pojawią się wszędzie. I jedynie aparat policyjny będzie w stanie zapanować nad niezadowoleniem. Tak więc Unia Europejska stanie się nowym Związkiem Radzieckim, albo czymś jeszcze gorszym.

 

 

Przywiozłem ze sobą oficjalne dokumenty Parlamentu Europejskiego - niektóre z ich ogromnej masy - które jasno ukazują, że Unia Europejska usiłuje zniszczyć rodzinę.

 

1981 - Raport nr 4755 i Zalecenie nr 924 dotyczące dyskryminacji homoseksualistów, przynaglają wszystkie państwa członkowskie do ustanowienia tego samego limitu wiekowego dla homoseksualnych i heteroseksualnych związków. To dział się 20 lat temu...

 

1988, luty - Carole Tongue, deputowana P.E. przynagla Wielką Brytanię to zniesienia prawnych sankcji wobec homoseksualistów argumentując, że takie sankcje mają charakter faszystowski i rasistowski.

 

1994, listopad - Claudia Roth proponuje zniesienie różnic pomiędzy prawowitymi rodzinami a tymi, które nie są zgodne z tradycyjnym modelem.

 

1995, marzec - Brytyjski pracownik traci pracę na skutek zmiany płci. Zwraca się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Rok później główny oskarżyciel Giuseppe Tesauro, zwraca się do sędziów, aby podjęli "odważną decyzję" na korzyść transseksualistów. "Jakiekolwiek moralne piętnowanie jest staromodne" - stwierdza oskarżyciel.

 

1995, 19 lipca - P.E. przyjmuje petycję nr 845, przedłożoną przez deputowanego Jana Kleesa, domagającą się przyznania homoseksualistom takich samych przywilejów socjalnych, jakimi cieszyli się dotychczas żonaci lub zamężni pracownicy Parlamentu.

 

 

Oto moralny klimat, jaki panuje wśród tych, którzy dążą do określania standardów życia dla naszych dzieci.

 

1997, 1 lipca - Europejska Komisja Praw Człowieka wypowiada się za obniżeniem wieku dla kontaktów hetero i homoseksualnych. Wszystkie kraje mające stać się członkami Unii Europejskiej będą musiały znieść prawne restrykcje dotyczące męskiego i żeńskiego homoseksualizmu.

 

1997, 27 października - stowarzyszenie o nazwie "Równość dla gejów i lesbijek w instytucjach europejskich" przyznało doroczną nagrodę deputowanemu P.E. odpowiedzialnemu za przyjęcie przez Parlament raportu na temat równouprawnienia gejów i lesbijek.

 

1998, 17 lutego - rezolucja P.E. przynaglająca do nadania równych praw gejom i lesbijkom.

 

1998, czerwiec - raport Komisji Praw Kobiet w P.E. proponuje, aby niezamężne matki miały takie same przywileje socjalne co zamężne.

 

1998, listopad - pierwsza instancja Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości odmawia szwedzkiemu pracowniku homoseksualnemu przyznania statusu człowieka zamężnego. Lecz Komisja Europejska deklaruje prowadzić badania zmierzające do uznania za osoby żonate lub zamężne żyjące w związkach legitymujących się dokumentem "zarejestrowanego partnerstwa".

 

 

Mógłbym tu jeszcze przytoczyć kilka innych rezolucji, zaleceń i debat parlamentarnych na ten temat. Wszystkie one ujawniają przewrotną taktykę polegającą na rozbudzaniu najniższych instynktów seksualnych:

 

1. Najpierw stwierdzają one, że badania socjologiczne przeprowadzone w różnych grupach społecznych wykazują, iż nowoczesne społeczeństwo uległo głębokim przemianom;

 

2. Pojawiły się nowe style w życiu takie, jak niezależne kobiety, lesbijki, dzieci z ponownych związków małżeńskich, itd.

 

3. Raporty psychiatrów stwierdzają, że ci, którzy żyją wg nowych stylów życia nie są w pełni akceptowani - czują się dyskryminowani;

 

Gdy raz zostanie wypowiedziane słowo dyskryminacja, to jest skutek jest prawie czarodziejski, na korzyść mniejszości bez względu na jak błędny byłby ten skutek.

 

4. Skoro dyskryminacja narusza prawa człowieka, to prawodawca przyznaje pełne prawa społeczne tym, którzy poprzez swoje złe zachowania wybrali życie poza moralnymi normami. Parlament Europejski bardzo rzadko przywołuje zasady lub obyczajność społeczną. Czyniąc to UE ustala reguły dla społeczeństwa, które przestaje w ten sposób być chrześcijańskie. Ten porządek społeczny - o ile można znaleźć jakikolwiek porządek w tym niemoralny stanie społecznym? - cofa nas do najgorszych form pogaństwa. Zatem czy aby stać się członkiem UE, warto porzucić zasady wiary i moralności w zamian za ekonomiczne i polityczne korzyści?

 

Nie mówię tu wiele o edukacji seksualnej, rozwodach i aborcji, ponieważ zostały one już przyjęte przez prawodawstwo większości państw członkowskich UE. Ale, na przykład, istniej mocny nacisk na członków UE, takich jak Irlandia, która nie zalegalizował zabijania nienarodzonych dzieci. Polska będzie musiała zmienić swoje prawa zakazujące aborcji kiedy stanie się członkiem UE.

 

 

Czy polskie rodziny, w olbrzymiej większości katolickie, zamierzają poddać swoje dzieci takim regułom? Mam nadzieję, że nie.

 

Jest to bardzo poważny moment w historii Polski. Jako członek UE Polska zniknie nie tylko jako niepodległy kraj, ale również krok po kroku będzie znikać jako chrześcijański naród.

 

W tym ważnym dla Polski momencie historycznym zwróćmy oczy ku Matce Boskiej Częstochowskiej i błagajmy ją, aby znów pomogła nam wytrwać w wierności Kościołowi Rzymsko-Katolickiemu.