Wielkie napuszczanie: ZEMSTA!
Tragedia odwetu.
Żądza zemsty gorzeje, rozpalana przez polityków z lewa i prawa, audycje radiowe i telewizyjne, pierwsze strony krajowej prasy. Odwetowe ataki na cywilów w Afganistanie, Iraku, i innych państwach bliskowschodnich są proponowane nie jako tragiczne konsekwencje wojny, ale jako rodzaj zboczonego prawa. Liderzy Kongresu wołają o deklarację wojny, nawet bez określenia - z kim? Laptopowi wojskowi stratedzy na pierwszych stronach gazet próbują konkurować z sobą w ilości megatonażu planowanych ataków odwetowych, a niejeden z nich sugeruje, że jedyną właściwą odpowiedzią powinien być atak nuklearny. Wszystko to w dniu zadumy i żałoby.
"Naród jest w stanie wojny. A w takim środowisku, nasze narodowe różnice w poglądach są niemoralne bez wcześniejszego stwierdzenia narodowej solidarności, wybraniu właściwej strony."
Peter Beinart, editor in chief , The New Republic
***
"ZAPOMNIJMY O SPRAWIEDLIWOŚCI: MY CHCEMY ZEMSTY! Nie traćmy czasu na duperele... Sprawiedliwość nie powinna stać ponad zemstą.... powinniśmy zmienić ich kraj w świecącą pustynię"
New York Post
***
"Powiadam, zbombardować ich, aż im pójdzie w pięty! Jeśli będą straty cywilne (collateral damage), niech będą. Oni nie przejmowali się naszymi cywilami!"
Senator Zell Miller, Demokraci, Georgia
***
"Powinniśmy dać Talibom, którzy chronią tego potwora, 24 godziny na opuszczenie Kabulu przez niewinnych cywilów, i rozpocząć proces odbudowy miasta za pomocą bombardowania z dużej wysokości. Później powinniśmy zabrać się za kraj, znaleźć tego pustynnego szczura i poddać go i jego zwolenników egzekucji na miejscu. A jeśli Saddam Hussein piśnie choć słówko, zrobić z nim to samo!"
Steve Duleavy, NY Post
***
"Kiedy już odpowiednio zlokalizujemy bazy i obozy napastników, musimy rozbić ich w pył -- zmniejszyć, ale zaakceptować ofiary cywilne -- i działać otwarcie lub z ukrycia aby dokonać destabilizacji państw - gospodarzy terrorystów. Odbudowany bok Pentagonu powinien posiadać nowy Wydział Wyprzedzających Ataków (Department of Pre-emption)".
William Safire
***
"Wraz z pogrzebami, żałobą oraz wstrząsami z naszym wywiadem, przychodzi ponure przekonanie, że Ameryka jest w stanie wojny, i tym razem nasz kraj jest polem bitwy. W następnym ataku nie będzie prawdopodobnie użyty porwany samolot, bo do tego będziemy po szkodzie przygotowani. Bardziej prawdopodobnie będzie to zdobyty przez terrorystów pocisk nuklearny, lub zbiornik z śmiercionośnymi bakteriami wrzucony do miejskiego zbiornika wody pitnej. Co pozostawia najbardziej ważne pytanie: Co zrobimy, aby chronić nasze niebo, by stworzyć wrodzona odporność, i wszechstronne szczepionki? Teraz jest nasza kolej."
Philadelphia Daily News Editorial
***
"Ludzie którzy zaplanowali wtorkowe zamachy, połączyli światowej klasy zło ze światowej klasy geniuszem, z potwornym wynikiem. I dokąd nie postawimy nasze najlepsze umysły do pracy, tocząc z tamtymi III Wojnę Światową z Projektem Manhattan równie śmiało, niekonwencjonalnie i niestrudzenie, jesteśmy w wielkim kłopocie. Ponieważ kiedy (atak terrorystyczny) to mogła być pierwsza większa bitwa III Wojny Światowej, może ona była ostatnią, w której użyto jedynie konwencjonalnej, nie nuklearnej broni."
Thomas Friedman, New York Time
***
"Naród został napadnięty przez fanatyczny, śmiertelny kult. I my ich przyjęliśmy. Jesteśmy tak dobrzy, i tak czyści, że nigdy nie angażowaliśmy się w dyskryminacyjne rasowe czy "religijne" dzielenie.... Powinniśmy napaść na ich kraje, zabić ich liderów i nawrócić ich na chrześcijaństwo. Nie byliśmy na tyle drobiazgowi, aby znaleźć i ukarać tylko Hitlera i jego najbliższych oficerów. Dokonaliśmy dywanowych nalotów bombowych na ich miasta; zabijaliśmy cywilów. Taka jest wojna. I to jest wojna."
Ann Coulter
***
"Szybko się okaże, że tylko kilka organizacji terrorystycznych mogło dokonać tak masywnych i skoordynowanych ataków. Powinniśmy zebrać nasze środki w światowy wysiłek aby ich odnaleźć, zatrzymać lub zabić. Stanie sie jasne, że te organizacje nie mogły działać bez pomocy jakichś rządów, rządów z długim rejestrem wrogości do Stanów Zjednoczonych, i równie długim rejestrem poparcia dla terroryzmu. Powinniśmy teraz natychmiast zacząć rozbudowywać nasze konwencjonalne siły militarne, aby być przygotowanym na to, co nieuchronnie i szybko rozwija się w kierunku konfrontacji i całkiem prawdopodobnie wojny, z jedną, lub kilkoma z tych sił. Kongres w istocie powinien natychmiast zadeklarować wojnę. Nie musi wymieniać państwa. Może zadeklarować wojnę z tymi, którzy wykonali wczorajszy atak, oraz z każdym państwem, które mogło im pomagać. Deklaracja wojny nie powinna być czystym symbolem. Powinien to być znak woli i determinacji doprowadzenia tego konfliktu do zadowalającego wyniku, niezależnie ile zajmie to czasu, i jak trudne to będzie wyzwanie."
Robert Kagan, Washington Post
CounterPunch, 13 września 2001.