Michał Chomicki
DOKĄD PŁYNĄ PIENIĄDZE CZYLI WSZYSTKO JUŻ BYŁO
W sobotę, 18 maja 2002 roku w Programie Drugim Polskiego Radia kilku panów kpiło sobie w żywe oczy z epoki Bieruta i Gomułki. Dobrze byłoby, gdyby obarczali winą dygnitarzy ze Związku Sowieckiego, (już na nas przecież takie same urzędasy czekają z drugiej strony). Ale oni kpili z DOROBKU LUDZI PRACY, z tego, co tu z wielkim trudem, przy wielkich przeciwnościach losu biedni, upodleni ludzie zgromadzili, zdobyli, wybudowali, wytworzyli.
W audycji, jak zapisałem, brali udział m.in. państwo Burek, Matywiecki, Smolka. Padały m.in. hasła:
-
"... korupcja jest na trwałe wmontowana w demokrację..."
- "... nie ma takiej myśli, jak w epoce Solidarności, że ten ustrój
musi runąć..."
No nie! Dziękuję za taką korupcyjną demokrację. Takie słowa może powiedzieć tylko ktoś trwale skrzywiony, żeby gorzej nie określić, antypolak jakiś. Ludzie Ci byli prawdopodobnie z Krakowa lub Warszawy, w wielkich miastach takie myśli się lęgną, bo takie pokrętne organizacje żyją z podatków wszystkich Polaków. To przez takich ludzi wszystkie rządowe, propolskie działania biorą w łeb.
Galicja jak i Warszawa w ogóle już od dawna przypomina republikę żydowską, tak jak przed wojną, ale z jeszcze bardziej rozdmuchanymi bankami, supermarketami, tabunem nędzarzy na przedmieściach i po wsiach. Kto coś ma, zawdzięcza to zwykle Ameryce lub wyjazdom do Niemiec, albo ma firmę, z tym, że zwykle są to bardzo nędznej jakości firmy.
Ja mam w nosie taką demokrację. Ja chcę, żeby państwo dbało o obywatela, jak Irlandia, która buduje fabryki Intela i na tym zarabia, a nie supermarkety jak Polska, i na tym traci, a w każdym razie nie zyskuje. W takim interwencjonistycznym państwie spełnione powinny być podstawowe zasady prawa:
-Nie wolno kraść, oszukiwać, robić geszeftów, zdolna młodzież uczy się, studiuje po to żeby potem dla tego państwa pracować i pogonić konkurencję, WYTWARZAĆ swoje dobre i niedrogie towary a nie KUPOWAĆ, KUPOWAĆ... Tymczasem w telewizji, szczególnie południowej, stale mówią:
"...młodzież już ze średnim wykształceniem i znajomością języka ma dobre możliwości wyjazdu...".
Co to znaczy, u licha?! Co to za brednie?! A co z Polską?! Co z ludźmi, którzy tu zostaną?! To zdrada!
70 lat temu pewien niemiecki przywódca dobrze to zrozumiał, kiedy widział, jak najbiedniejsi obywatele jego kraju jedzą chleb z trocinami, a jednocześnie Niemcy muszą płacić olbrzymią, coroczną kontrybucję wojenną Francuzom po przegranej wojnie w 1918 r.
24 stycznia 1921 roku alianci ustalili kwotę odszkodowań na 226 miliardów marek płatną w 42 rocznych ratach. W razie odmowy spłaty Niemcom groziłaby ponowna okupacja. Gospodarka oczywiście załamała się, w listopadzie 1923 roku jeden funt chleba kosztował 260 miliardów marek a kurs dolara wynosił oficjalnie 4,2 biliony marek w banktontach a nieoficjalnie 12 bilionów. W 1925 roku Hitler po spowodowaniu (8 listopada 1923) nieudanego puczu i wyjściu z więzienia wydał 18 lipca książkę w której ukazał program odrodzenia narodowego i koncepcję państwa narodowo-socjalistycznego, w której sławił germańską hegemonię. Co zrobił po odebraniu "namaszczenia" na kanclerza w 1933 od starego Hindenburga, który był przezydntem od 1932r.? Przegnał precz żydowskich bankierów, doradców, handlarzy i geszefciarzy a cały majątek wpompował w przemysł, także militarny, po to, aby za kilka lat zebrać owoce. Z ponad 4 milionów bezrobotnych w roku 1933 zszedł na ZERO około roku 1937! Dzięki m.in. programowi budowy autostrad zatrudnił 16 000 robotników. Co najważniejsze, wszystko to działo się bez "pomocy" z zewnątrz. Po doprowadzeniu armii i gospodarki do stanu rozkwitu, po ucięciu stale brużdżących w systemie gospodarki tłustych łap bankierów podbił błyskawicznie wszystkie kraje o przegniłym systemie, gdzie się panoszyło żydowstwo, bankierstwo, giełdy, geszefty, fortuny z niczego, straszliwy wyzysk, korupcja, zatęchła arystokracja i szlachta. Dał szansę młodym. Każdy miał szanse jeśli tylko ubrał brązową koszulę i myślał normalnie, z korzyścią dla Narodu a potem dla siebie. Ci młodzi ludzie przynieśli mu chwałę, same zwycięstwa sukcesy. Jednak odstąpił od wiary, od Boga i to go zgubiło. Szatan i pycha nakazały mu (na szczęście dla nas) zadrzeć w 1941 r. ze swoim dawnym sojusznikiem, Stalinem. Gdyby nie to, Europa wyglądałaby dziś całkiem inaczej.
Obserwuję, że to się niestety i tak musi stać, dobrze to rozumiem i czuję, tylko wolniej, "pokojowo". Dlaczego jednak kosztem Polaków? W końcu RUNIE europejsko-bankierski, lichwiarski system, gdzie przypada dwóch nierobów i emerytów na jednego uczciwie pracującego człowieka. Ale zanim moloch runie, wyssają nas do szpiku kości, do cna. Po 60 latach od pomysłu spełnia się Judeopolonia, horror faszystów niemieckich.
Do jakiej Europy nas prowadzą? Do takiej, w której Niemiec czy Francuz ma wolne już od 13.00 w piątek, kupuje na weekend nasze zaślepione pieniędzmi i samochodami dziewczyny a Polak będzie musiał pracować nawet w niedzielę nie będąc w stanie utrzymać rodziny. Do takiej, w której zmuszeni będziemy kupować ICH towary bo na każdy inny wymagane będzie jakieś nieosiągalne zezwolenie, atest itp. bezsensowny papier, wydany przez sterowanego urzędnika. Przecież myśmy to już mieli w latach 70-tych i 80-tych! Czuję, że taki to będzie "wolny rynek". Popatrzmy na Grecję, Portugalię, kraje wyssane zupełnie z kadry naukowej, o roli podwykonawców, gdzie ceny towarów oraz pracy są horendalnie niskie a ludzie gonią za zyskiem ku uciesze Sorosa i jemu podobnych (bo wiadomo, że dystans technologiczny się zwiększa, więc nie dogonią, bogacze mają uciechę patrząc, jak się ludzie depczą wzajemnie i zagryzają, mogą wtedy dowolnie ich szantażować, sterować i wyzyskiwać). Żydomasoneria doprowadziła do takiego obrazu świata, że majątek 200 najbogatszych ludzi tegoż świata równy jest majątkowi 40% najbiedniejszych ludzi na kuli ziemskiej.
Bóg nie będzie na to patrzył, tak jak nie mógł patrzeć na królestwo Niniwy, rozpustę Rzymu i... Amerykę, gdzie wielu ludzi się modli, jest kilkadziesiąt wyznań a jednocześnie która wyzyskuje wielu nędzarzy w wielu biednych krajach które właśnie dlatego nie mogą się podźwignąć. Mówiłem to już dawno, nikt mi nie wierzył. No i stało się jedenastego września.
Niedawno znalazłem pewne materiały nowo wybudowanej malezyjskiej fabryki dodatków do gumy. MALEZYJCZYCY SĄ NIESAMOWICI!!! Oni robią te same dodatki co np. Bayer, ale o 30% taniej! Asortyment mają też o 20% bogatszy! No i coś, co zrobiło na mnie największe wrażenie: WIEDZA ZA DARMO.
Nie jest tam tak, że Niemiec czy Francuz próbuje Polakowi najgorszy kit wcisnąć za największe możliwe pieniądze, tak jak to wszędzie widziałem. Europejskim Żydom chodzi o to, żeby sprzedać, owszem, dodatek, ale nie sprzedawać technologii. Technologia jest za dużo większe pieniądze, które przepływają z banku polskiego Żyda do np. niemieckiego Żyda, a polskiego inżyniera który mógłby to wymyślić mają gdzieś. Tak więc kto ma dawną wiedzę ten jeszcze wie, np. mając książki z dawnej epoki wydane za Gierka, ale kto nie wie ten już się nie dowie, nie podpatrzy, nie ulepszy fabryki, bo na firmowej, europejskiej stronie www, w papierach od handlowca ani na opakowaniu nie ma podanego składu chemicznego, właściwości. Czasem wogóle firmy nie podają (celowo?) wyrobów jakie produkują! Dowodzi to ciemnych powiązań handlowych i nieczystej gry, to znaczy wybiera się firmy które "mogą" się rozwijać, a inne się gasi. Podane są same głupoty zgodne z ISO, np. "produkt nietoksyczny dla ryb", albo "zanieczyszczoną skórę myć wodą z mydłem" czy "w przypadku spożycia wezwać lekarza". Europejczycy robią więc z nas czy raczej z niewygodnych firm zupełnych nieuków!
Wciskają nam ciemnotę, dziadostwo. Bałamucą nas, wyciskają ostatni grosz nie dając w zamian nic! Ja się temu przeciwstawiałem więc stale byłem przez "kupionego" szefa pod byle pretekstem odsuwany od działania. Żaden szef nie lubi, kiedy pokazuję mu jego nieudolność, kiedy pokazuję, co za tandetę mu wciśnięto. Każdy szef chce, żeby go chwalono, po każdym idiotycznym interesie mówiono "aleś pan mądry" i bito brawo.
Inaczej Malezyjczycy. Mają dobry towar i chcą go sprzedać. Do tego dają jeszcze za darmo pół poradnika, co jak i DLACZEGO stosować! Tym najbardziej mi zaimponowali! Pokazują reakcje chemiczne! Wzory! Podpowiadają, w jakich ilościach a nawet kolejności stosować te substancje! Coś, co jest tajemnicą Bayera, Hoechsta, Stomilu-Goodyear czy innego Żyda oni DAJĄ ZA DARMO!!!
Myślałem, że oni tylko elektronikę postawili na takim poziomie, ale widzę, że chemia też święci triumfy! To jest tak, jak powinno być! Brakorobów, cyganów, marketing wyrzucić do kosza, bo porządny towar sprzedaje się sam i nie jest "dla wybranych" tylko dla tego, kto chce dobrze i uczciwie pracować i rozwijać firmę, z dala od korupcyjnych powiązań, przymusów i zakazów. Katalogi rozdają za darmo i każdemu.
Wiem, komu się ten tekst nie spodoba. Tym samym arystokratycznym Żydom, którym nie podobałem się ja, z inteligenckiej, ale o chłopskich korzeniach rodziny a więc znikąd jakby. Tym ludziom, którzy za nic mieli moja wiedzę, zdobywaną nieraz za wszelką cenę z różnych źródeł, a więc też dla nich "znikąd" bo nie od nich, niewykrzywioną na ich modłę.
Ileż to razy moje trafne spostrzeżenia i pomysły oceniono jako "lewa wiedza" a potem po cichu wykradano i patentowano. Ileż razy mnie oszukano i nabito w butelkę, bo nie miałem odpowiedniego wsparcia i poparcia! Boże! Ty widzisz moje cierpienie i nędzę. Widzisz, ilu ludzi jest bezlitośnie wyzyskiwanych i niszczonych, jak marnuje się Twoje talenty. Widzisz i nie grzmisz...
Ale "każdy kij ma dwa końce" (A.Lepper). Pieniądze popłyną ostatecznie nie do tego, kto chełpi się być bogatym, nie do bankiera ani jego szwagra tylko do tego, kto ceni dobrą robotę, towary i wiedzę. Bankierzy działają tylko dla krótkotrwalego zysku niepomni, że wyrządzają tym straszliwe szkody. Zamiast budować fabryki np. w Polsce, tak żeby Polacy mieli pracę i chwalili Europę, wzmacniali tym cały kontynent to oni budują tam, gdzie póki co jest im taniej: w Polsce supermarkety a fabryki w Chinach, Tajlandii, Malezji, Indiach. Ale to się odwróci w końcu przeciwko nim samym! Tamte fabryki, skupione w kilka koncernów wreszcie prześcigną Europę a wtedy zacznie się totalny wyzysk Polski.
Częściowo już się to zaczęło. Zamiast dać zarobić mnie, zamiast dać mi pracę i pieniądze tak, abym stał się konsumentem to Zachód inwestuje na dalekim wschodzie. Inwestuje, o parodio, nasze pieniądze, z naszej spłaty długów, wyssane stąd, z polskiego rynku, z polskich sakiewek. To w końcu wykończy Zachód, bo JAKAŚ sprawiedliwość w końcu jest, tyle że najpierw to wykończy Polskę, a to jest straszne.
Miesiąc temu opowiadano w Radiu Maryja o genialnej, propaństwowej, prorodzinnej strukturze banków arabskich. A u nas? Pożal się Boże! Mnie np. wyrzucono z zatęchłej, sprzedajnej i ciemnej świątyni polskiej nauki, żebym "za wysoko nie zaszedł". Mnie, który mógłbym przynieść krociowe zyski i chwałę swojej firmie i Ojczyźnie! Liczyła się jak zwykle nie wiedza i talent ale "demokracja... korupcyjna". Moja wiedza była nie moją zaletą, ale właśnie wadą, bo stanowiłem zagrożenie np. dla kuzyna kogoś wpływowego, dla ciemnych interesów odbywających się co dnia.
Ci co to zrobili poniosą wkrótce konsekwencje. Ale niestety znowu ja to bardziej odczuję, bo jestem niżej w drabinie społecznej, taki jest już ten perfidny świat. Titanic tonie, na trzecim pokładzie już wody po szyję, ale na pokładzie jeszcze gra orkiestra (A.Lepper). Na wątpliwą pociechę mam fakt, że sam jestem za słaby, żeby dołożyć wyzyskiwaczom i globalistom, ale znajdą się mocniejsi, np. Azjaci.
Pieniądze popłyną w końcu tam, gdzie takie młode tygryski jak ja miały możliwość zrobienia czegoś dobrego. A więc do Chin, na Tajwan, do Korei, do Malezji, do Australii, do Emiratów Arabskich, jeszcze nieco do USA (choc tam już rośnie bezrobocie jak wszędzie, gdzie żydowscy arystokraci i nieroby obejmą rządy) i wszędzie tam, gdzie są ludzie, którzy umieli się postawić wyzyskowi i chaosowi, wybrać mądry rząd, gdzie słowa Naród, Państwo, Wolność coś jeszcze znaczą i nikt nie truje o "wspólnej Europie", a tak naprawdę zgrai przekupnych urzędasów, złodziei, sprzedawczyków, którzy jak tylko czegoś się nieuczciwie dorobią natychmiast nabierają wody w usta i nie mówią nic albo półgębkiem chwalą system.
Na pewno nie popłyną do przegniłej, wyzyskiwanej, skorumpowanej i wyssanej Ameryki Południowej ani do chorej, ciemnej i tak samo skorumpowanej Afryki. Chyba także nie do Polski, gdzie stale podnosi się podatki. Ostatnio popatrzyłem na wywieszkę na poczcie i co zobaczyłem?!
--Opłaty za radio i telewizję!!! Podpisano: J.BRAUN--
Przez chwilę mi się wydawało, że czas cofnął się o 20 lat i ujrzałem pod spodem: J.URBAN. Otarłem pot z czoła: ach, to tylko akronimy... Czytam więc dokładniej: ...zapłata za Telewizor i Radio... Najjaśniejsza Rada Polityki (Bez)Pieniężnej... (aha... tzn Dalszej Urągającej Polityki Kreowania Idylli - Zachodowi) ... Radiofonii i Telewizji.
Pomyślałem sobie:
To na to ja pracuję, żeby za bardzo mały tajwański telewizorek kupiony za 150 zł na rosyjskim targu, który chowam w nakasliku i oglądam raz w miesiącu (bo nie mam czasu na bzdury) płacić tyle, że za 2 lata kupiłbym za to normalny?!
Następny TV schowam w japońskim zegarku lub w słuchawce, a radio w lampce albo w gniazdku sieciowym.
Michał Chomicki.
20.05.2002