Alina

 

Bełkotów dwóch ...

 

  

  

                  ....udzielało się w sobotni wieczór 25.X w TVP3. Jeden to pierwszy, i zarazem ostatni sekretarz PZPR (Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej) - Mieczysław Rakowski, drugi, to obecny I sekretarz przewodniej siły lub grupy trzymającej władzę, dla zmyłki nazywany prezydentem RP, niejaki Aleksander Kwaśniewski.

  

Program zapowiadany był jako wywiad M. Rakowskiego z obecnym prezydentem, że niby o jego rodzinie. Miał zaś formę sympatycznej rozmowy dwóch dobrych starych znajomych w bardzo eleganckim, stylowym, nieznanym mi wnętrzu. Ja oglądałam to z wielką ciekawością, chociaż nie od początku. 

  

Po co ta rozmowa tak nagle?

  

Zostaliśmy uświadomieni, że Polacy nie wybraliby króla jak Bułgarzy, bo są bardziej dojrzali partyjnie (to było chyba na poważnie!). Potem, że ‘Stowarzyszenie Ordynacka’ to bardzo dobre stowarzyszenie, które mogłoby brać udział przy formułowaniu listy europejskiej (to już wiadomo o co chodzi!) i że taka list powinna być. Że za rok nasz ‘prezydent’ kończy 50 lat, a jako najmłodszy lider opuścił szeregi SLD.

  

Martwią naszego ‘prezydenta’ pokłady niemocy, lenistwo, bałaganiarstwo, arogancja i mania wielkości u Polaków (chyba mówił to sądząc po sobie?), chociaż mamy też pewne osiągnięcia w kulturze, sporcie (w sporcie - bo przestał się wtrącać)

  

Dowiedzieliśmy się, że rodzina prezydencka była w Białogardzie Gdańskim bardzo prospołeczna. (Mógłby to potwierdzić ktoś z Białogardu?) Że A. Kwaśniewski zamierza dokończyć prezydenturę, chociaż proponowali mu funkcję sekretarza NATO, na co się nie zgodził, bo ‘ma przekonanie o konieczności stabilizacji sytuacji tu w kraju’. Ale jest gotów podjąć jakieś obowiązki za granicą.

  

Na stwierdzenie Rakowskiego: ‘Nie możesz obyć się bez Joli Kwaśniewskiej’ usłyszeliśmy, że: to wyjątkowa postać, którą czołowi politycy powinni naśladować – jej stosunek do ludzi, ona się na tym zna, to nie jest żadna wyuczona poza; odwiedzamy hospicja, domy dla upośledzonych, więc nasza wrażliwość musi być szczera a nie tylko do zdjęcia (dobre sobie!). Jola jest zdeklarowanym niepolitykiem. Jej postawa wskazuje na słabość świata politycznego – i tu nastąpiła jakaś talmudyczna ekwilibrystyka z przywołaniem Jacka Kuronia.

  

Po tych 15 latach (!) transformacji mamy makroosiągnięcia (chyba Makro – Cash&Carry!) i mikrodramaty jak bieda niektórych jednostek (to dobre - 4 mln ludzi bezrobotnych, ponad 20%, to dla tego bełkota mikrodramat – to można skomentować tylko w języku nieliterackim, że mu się całkiem po....).

  

Dla kogo to był przekaz?

  

Czyżby szanse utrzymania telewizji nie były takie oczywiste?

Czy to oficjalna inauguracja kampanii prezydenckiej Czarnej Jolki w wykonaniu męża, który jeszcze pomieszkałby sobie wygodnie na nasz koszt?

Ten duet na wizji; Rakowski – Kwaśniewski też daje do myślenia. Brakowało wyraźnie Urbana i Michnika.

  

  

Mam w związku z tym wywiadem pytania do ‘prezydenta’:

- czy ma świadomość ile lat jest już prezydentem (dla ułatwienia dodam, że 8)?
- co w tym czasie zrobił pożytecznego dla naszej ojczyzny – Polski?
- czy wie ile trwała II wojna światowa? (6 lat!)
- a ile trwała odbudowa zniszczeń wojennych?
- jaki był stan finansów Polski wtedy gdy zaczynał prezydenturę i jaki jest teraz?

  

  

Alina

25-10-03